annagrodzka blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: transplciowosc

ZWYCIĘŻYLIŚMY

31 komentarzy

Kochani,

Już zwyciężyliśmy! W trakcie tej kampanii i w ciągu ostatnich
lat doznałam tyle dobrego, doświadczałam tak wiele pomocy i słów wsparcia od
niezliczonych przyjaciół, ile nie udało mi się przeżyć i doświadczyć przez całe
moje życie. Wspólnie zabiegamy o nowoczesną i sprawiedliwą Polskę. O Polskę
ludzi różnych, a równych, o nasze dobre miejsce na ziemi.

Zwyciężyliśmy naszą solidarnością, determinacją, dobrymi
uczuciami, jakie przeżywamy i siłą, jaką okazaliśmy. Zmieniamy świat wokół nas.

Wierzę, że osiągniemy sukces wyborczy – że ludzie, którzy w
ostatnim czasie (podobnie jak przez wiele ostatnich lat) walczyli o realizację
naszych wspólnych wartości, a teraz obecni na różnych listach wyborczych,
uzyskają w tych wyborach mandat parlamentarny.

To będzie przełom. Uzyskamy dzięki temu nowe możliwości
działania, aby zmieniać Polskę.

Ale nawet jeśli nie wszystkim się to uda, to i tak JUŻ
ZWYCIEŻYLIŚMY. My wszyscy!!!

 

Dziękuję tym wszystkim, od których słyszałam słowa wsparcia,
a przede tym,  którzy mieli możliwość
pomóc mi swoją pracą i wsparciem finansowym dla mojej kampanii.

 

Dziękuję tym wszystkim, którzy pójdą w niedzielę zagłosować
na kogokolwiek z nas – ludzi, dla których świat wolnych i równych ludzi stanowi
wartość, o którą zabiegamy.

Dziękuję Wam.

 

To ostatnia chwila, żeby zmobilizować wszystkich do
głosowania.

A więc proszę głosujcie w niedzielę zgodnie ze swym
sumieniem i przekonaniem. Zaapelujcie do swoich przyjaciół. Wierzę, że nie
zapomnicie także o mnie.

Ania Grodzka

Tożsamość psychiczna
człowieka, w tym psychiczna tożsamość płciowa, to jedno z
najważniejszych dóbr osobistych każdego człowieka.

 

Artykuł 23 k.c. głosi
że „Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie,
wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim,
wizerunek „ i tożsamość płciowa, pozostają pod ochroną prawa
cywilnego.


A zatem nie tylko Polska
kultura, nie tylko prawa jakie obowiązują w cywilizowanej Europie,
ale i polskie prawo okazuje szacunek dla ludzkiej tożsamości. W
myśl tych wartości, Polskie prawo także uznaje zmianę płci
prawnej człowieka. Kultura i prawo tak czyni – ale nie Terlikowski.

Terlikowski, swoimi
wypowiedziami publikowanymi w internecie narusza moją godność i
moje dobra osobiste.

Nie tylko moje!!!

Swoimi słowami obraża
tysiące ludzi, którzy rodzą się w płci odczuwanej jako nie
swoja, cierpią z tego powodu i podejmują ogromny wysiłek, by stać
się sobą.

Twierdząc, że
transseksualność jest skutkiem „nie chodzenia do kościoła”,
obraża także tysiące transseksualnych – osób wierzących.

Dlatego, także w
imieniu wszystkich osób transpłciowych, po zakończeniu kampanii
wyborczej składam pozew w trybie cywilnym o naruszenie moich praw
osobistych przeciwko Tomaszowi Terlikowskiemu. Dla zachowań
nienawistnych i obrażających ludzką godność nie może być zgody
w polskim państwie.

Wierzę że Ruch
Palikota zmieni polską politykę a wraz z nią mentalność jaką
prezentuje pan Terlikowski.



[...]Podobne deklaracje składa Anna Grodzka z Ruchu Palikota. Jeszcze kilka
lat temu miała na imię Krzysztof. Prowadziła firmę poligraficzną, była
mężem i ojcem. Od dzieciństwa wiedziała jednak, że różni się od kolegów.
W zamkniętej szafie trzymała damskie ciuchy i kosmetyki. Dziś Anna
Grodzka jest już po operacjach i terapii hormonalnej. Skończyła
psychologię na Uniwersytecie Warszawskim, prowadzi grupy wsparcia dla
osób transpłciowych, jest prezesem fundacji Trans-Fuzja.
W Sejmie chciałaby zmienić ustawę o partiach, by w parlamencie było
więcej sił politycznych. – Trzeba naprawić system demokratyczny.
Społeczeństwo musi być w pełni reprezentowane – mówi Grodzka. Będzie też
walczyć o wyraźny rozdział Kościoła od państwa,
wprowadzenie wychowania seksualnego do szkół oraz o ustawę o określaniu
płci, by – podobnie jak w Australii – obywatel mógł wpisać w dowodzie
trzecią płeć. – Będę monitorowała powstawanie ustaw, by nikogo nie
dyskryminowały – mówi Grodzka.[...]

http://polska.newsweek.pl/z-parady-do-sejmu,82813,2,1.html

Anna Grodzka. Zmieniła płeć, startuje z Ruchu Palikota

Newsweek.pl: Jak to się stało,
że zdecydowała się Pani na zostanie politykiem i kandydowanie do
Sejmu?
Anna Grodzka:
To jest naturalna konsekwencja
wszystkiego tego, co w życiu robiłam. Już od czasów studenckich
byłam zaangażowana w politykę – działałam intensywnie w
Zrzeszeniu Studentów Polskich, potem w SDRP i SLD. Jednak wtedy
byłam zaangażowana w politykę na poziomie lokalnym. Potem
prowadziłam własne przedsiębiorstwo, w związku z czym nie mogłam
w pełni zaangażować się w politykę. Aż do czasu, kiedy
współzałożyłam fundację Trans-Fuzja, działającą na rzecz
osób trans- płciowych. Wtedy też zaczęłam się bardzo poważnie
zajmować działalnością z obszaru praw człowieka, a w
szczególności właśnie osób trans — płciowych.

Newsweek.pl:
A dlaczego Ruch Palikota a nie SLD?
Anna Grodzka:
Zwracałam
się do SLD, lecz działacze Sojuszu nie wykazali zainteresowania i
nie chcieli podjąć tych kwestii, które są dla mnie ważne, czyli
właśnie problemów osób trans-płciowych czy związków
partnerskich. Zresztą projekt ustawy o związkach partnerskich pod
szyldem SLD był możliwy tylko przed wyborami i to w bardzo
okrojonej wersji.

Newsweek.pl: Jak duża to może być
grupa?
Anna Grodzka:
Jeśli frekwencja w wyborach wynosi
zazwyczaj ok. 40 proc. to znaczy, że 60 proc. społeczeństwa nie
poszło na wybory i to jest właśnie wada tej demokracji. Myślę,
że właśnie większość z tych ludzi nie głosuje, bo po prostu
nie mają kogo wybierać, nie mają swoich reprezentantów. A mają
już dość głosowania na tych ludzi, którzy w tej parlamentarnej
karuzeli wciąż uczestniczą. Demokracja nie jest dyktaturą
większości. Dojrzała demokracja powinna być systemem, który
reprezentuje także mniejszości. Ruch Palikota zapewne w tych
wyborach nie zdobędzie większości i nie będzie rządził. Jednak
to, co my musimy zrobić, to właśnie otworzyć okna i wpuścić tam
trochę świeżego powietrza po to, żeby wszyscy ludzie poczuli się
w tym kraju jak u siebie.

Newsweek.pl: Startuje Pani
jako numer 1 z Krakowa? Dlaczego akurat Kraków? To chyba najbardziej
konserwatywne miasto w Polsce.
Anna Grodzka:
Kraków nie
jest aż tak konserwatywny jak nam się wszystkim wydaje. Kraków
rzeczywiście dzieli się na konserwatystów, ale mieszkają tam
również ludzie, którzy myślą nowocześnie. I to właśnie oni w
większości mają dość tego przypisywanego wciąż do Krakowa
konserwatyzmu. To właśnie oni w tym mieście nie mają swojej
reprezentacji, więc czas to zmienić.

Newsweek.pl:
Jakie są Pani pierwsze plany na pracę w parlamencie? Od czego
chciałaby Pani zacząć?
Anna Grodzka:
Skupiłambym się
przede wszystkim na naprawie systemu demokratycznego. Zmienić
należałoby go tak, aby przełamać tę sytuację zamknięcia i
niedopuszczania innych sił politycznych. Społeczeństwo musi być
reprezentowane w pełni, dlatego też ustawa o partiach politycznych
musi się zmienić. Kolejną ważną sprawą jest rozdzielenie
Kościoła od państwa. Kolejną sprawa wychowanie seksualne i
związki partnerskie. A mi osobiście zależy na lobowaniu o ustawę
o określeniu płci, ponieważ od lat występuje w obronie interesów
osób transseksualnych. Chciałabym monitorować powstawanie
polskiego prawa właśnie pod względem równości po to, by nikt
nikogo nie dyskryminował.

http://polska.newsweek.pl/anna-grodzka–zmienila-plec–startuje-z-ruchu-palikota,82144,1,1.html

Opis filmu


Kamera towarzyszy Annie Grodzkiej, transseksualistce i
prezesce fundacji Transfuzja, w jednym z najważniejszych momentów jej
życia – prawnej zmianie płci.

Anna Grodzka urodziła się w ciele mężczyzny i przez kilkadziesiąt lat
próbowała tak żyć. Mężczyzna, którym była do 2009 roku, ożenił się,
został ojcem. Nie potrafił jednak w pełni cieszyć się życiem. Jako
dojrzały mężczyzna, ojciec dorosłego syna, postanowił rozpocząć
długotrwały proces zmiany płci. Ekipa towarzyszy Annie w ważnych
momentach jej drogi ku kobiecości – na sali sądowej, w klinice w
Bangkoku, gdzie przechodzi operację, ale też w zwykłych, codziennych
chwilach: gdy rozmawia z synem, robi zakupy, odwiedza fryzjera, pracuje w
fundacji. Anna jest otoczona ludźmi, którzy pomagają jej przejść przez
trudny proces zmiany.

Dokument produkcji HBO Central Europe wyreżyserował Sławomir Grünberg,
producent, reżyser i operator filmów dokumentalnych, absolwent łódzkiej
filmówki. W latach osiemdziesiątych wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Do
tej pory zrealizował ponad 40 filmów dokumentalnych, m. in. Borderline.
People versus Eunice Baker czy Fenceline: A Company Town Divided.
Grünberg jest laureatem prestiżowych nagród przyznawanych na festiwalach
w San Francisco czy Vermont. Za film School Prayer: A Community at War
został nagrodzony statuetką Emmy.

Muzykę do Trans-akcji skomponował
znany amerykański twórca Philip Glass, nominowany do Oscara za
kompozycje do filmu Kundun – życie Dalaj Lamy.

Drugim reżyserem i
montażystką filmu jest Katka Reszke.

Zdecydowałam się
na kandydowanie do Sejmu z list Ruchu Palikota w Krakowie, bo chcę,
aby głos ludzi wykluczonych i dyskryminowanych w polskim systemie
politycznym był słyszalny.

Całe swoje świadome życie
miałam przekonania lewicowe. Wiele lat byłam wyborcą SDRP, a potem
SLD. Ale nie tylko głosowałam na lewicę, ale również aktywnie
pracowałam dla partii nie zabiegając o partyjne funkcje. 












Robiłam to dopóki
byłam przekonana, że moja praca umacnia lewicowy punkt widzenia i
lewicowe wartości. Nie zmieniłam przekonań i nigdy nie zmienię!











Zmieniło się
natomiast SLD. Sojusz zmurszał tak jak zmurszała polska demokracja.
Politycy SLD już od kilku lat zabiegają wyłącznie o swoje
interesy i interesy mainstreamowych wyborców, zapominając, że
demokracja to nie dyktatura większości.











Świadczą o tym
także ostatnie wydarzenia: sposób kształtowania list wyborczych do
parlamentu, czy sposób, w jaki SLD potraktował procedowanie nad
ustawą o związkach partnerskich.











Sytuacja taka nie
może dłużej trwać. Nieobecność w parlamencie osób
reprezentujących środowiska mniejszości i działających w imieniu
wykluczonych powoduje utrwalanie sytuacji patologicznej dla polskiej
demokracji. Odciska się na indywidualnych losach setek tysięcy
ludzi.











Zdecydowałam się
na kandydowanie do Sejmu z list Ruchu Palikota w Krakowie, bo chcę,
aby głos ludzi wykluczonych i dyskryminowanych w polskim systemie
politycznym był słyszalny.











Bo wierzę, że
kropla drąży kamień!!!











Nie chcę marnować
swojego głosu wybierając mniejsze zło, chcę działać i głosować
zgodnie z własnym przekonaniem i wierzę, że nie będę sama.
Ludzie mają dość. Ja też.











Pracując od lat w
NGO LBGT – prowadząc fundację Trans-Fuzja, mam wrażenie, że
krzyczę pod wodą. Chcę, by mój protest przeciw dyskryminacji
mniejszości seksualnych i osób transpłciowych był słyszalny na
powierzchni.












Ruch Palikota daje
tę szansę. Wykorzystam ją.


  • RSS