„Demokracja to nie dyktatura większości”. Anna
Grodzka w TOK FM

- Reprezentatywność polityczna różnych środowisk jest
niezbędna, żeby demokracja była pełna – mówiła Anna Grodzka,
założycielka i prezeska fundacji Trans-Fuzja, w Poranku Radia TOK
FM. Krakowska jedynka do Sejmu, z listy Ruchu Palikota, dodała: -
Potrzebne jest wpuszczenie trochę świeżego powietrza do
parlamentu.

Jacek Żakowski pytał Annę Grodzą dlaczego zdecydowała się na
kandydowanie do Sejmu. – To jest konsekwencja całego mojego życia,
także ostatnich lat, w których założyłam i prowadziłam fundację
pomagającą osobom transpłciowym, która znajduje się w obszarze
całego ruchu praw człowieka, ruchu LGBT – odpowiadała kandydatka.
I dodała: – Ja jestem od zawsze związana z działalnością
polityczną, chociaż nie na najwyższym szczeblu.

Ruch LGBT
nie miał do tej pory swojego przedstawicielstwa w parlamencie. -
Byłaby pani pierwszą osoba transseksualną, która znajdzie się w
polskim Sejmie – zauważył red. Żakowski. I pytał, co Grodzka chce
osiągnąć jako posłanka. – Nie tylko chcę popchnąć do przodu
ustawę o związkach partnerskich, ustawę o określaniu płci, o
którą ubiegamy się od lat czy walczyć z mową nienawiści, ale
także chodzi mi o wszystkie działania, które są niezbędne
państwu – mówiła Anna Grodzka.

„Wpuścimy świeże powietrze do parlamentu”

-
My nie jesteśmy ruchem protestu, ktoś powiedział, że jesteśmy
ruchem antysystemowym. Absolutnie nie! My jesteśmy ruchem
antyestablishmentowym – podkreślała prezeska Trans-Fuzji. I
wyjaśniała: – Chcemy poprawić demokrację, która wyalienowała
się, przestała być reprezentatywna i znacznej części
społeczeństwa brakuje w parlamencie.
Grodzka tłumaczyła
też, że jest tak niska frekwencja w wyborach, ponieważ znaczna
część społeczeństwa nie znajduje swojej reprezentacji
politycznej. – To dlatego, że od wielu lat ta sama grupa polityków
rządzi Polską patrząc na ten świat swoimi oczami, a ich
spojrzenie się nie zmienia – wyjaśniała kandydatka do Sejmu. I
podkreślała: – Potrzebne jest otworzenie okna w parlamencie i
wpuszczenie trochę świeżego powietrza. Dlatego tam
jesteśmy.

Kandydatka Ruchu Palikota mówiła też, co
chciałaby osiągnąć w Sejmie. – Chciałabym przede wszystkim
zmienić nastawienie do osób innych, odmiennych, takich jak ja,
takich jak osoby, którym pomaga fundacja Trans-Fuzja i w ogóle do
ludzkiej odmienności – mówiła Grodzka. I przekonywała, że Polska
powinna być krajem ludzi „równych, ale różnych”, ludzi,
którzy czują się w Polsce u siebie, nie tylko część z nich, ale
wszyscy.

- Nawet jeśli większość osób ma jakieś
konkretne przekonania, to mniejszość nie może być dyskryminowana.
Demokracja nie jest systemem dyktatury większości, tylko powinna
być systemem, w którym wszystkie osoby mają coś do powiedzenia, w
proporcjach, które reprezentują – podkreślała kandydatka do
Sejmu. – Niezbędna jest reprezentatywność polityczna różnych
środowisk, żeby demokracja była pełna – mówiła Grodzka.

——————————————————————-

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,10299553,_Demokracja_to_nie_dyktatura_wiekszosci___Anna_Grodzka.html