annagrodzka blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: ruch-palikota

Tożsamość psychiczna
człowieka, w tym psychiczna tożsamość płciowa, to jedno z
najważniejszych dóbr osobistych każdego człowieka.

 

Artykuł 23 k.c. głosi
że „Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie,
wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim,
wizerunek „ i tożsamość płciowa, pozostają pod ochroną prawa
cywilnego.


A zatem nie tylko Polska
kultura, nie tylko prawa jakie obowiązują w cywilizowanej Europie,
ale i polskie prawo okazuje szacunek dla ludzkiej tożsamości. W
myśl tych wartości, Polskie prawo także uznaje zmianę płci
prawnej człowieka. Kultura i prawo tak czyni – ale nie Terlikowski.

Terlikowski, swoimi
wypowiedziami publikowanymi w internecie narusza moją godność i
moje dobra osobiste.

Nie tylko moje!!!

Swoimi słowami obraża
tysiące ludzi, którzy rodzą się w płci odczuwanej jako nie
swoja, cierpią z tego powodu i podejmują ogromny wysiłek, by stać
się sobą.

Twierdząc, że
transseksualność jest skutkiem „nie chodzenia do kościoła”,
obraża także tysiące transseksualnych – osób wierzących.

Dlatego, także w
imieniu wszystkich osób transpłciowych, po zakończeniu kampanii
wyborczej składam pozew w trybie cywilnym o naruszenie moich praw
osobistych przeciwko Tomaszowi Terlikowskiemu. Dla zachowań
nienawistnych i obrażających ludzką godność nie może być zgody
w polskim państwie.

Wierzę że Ruch
Palikota zmieni polską politykę a wraz z nią mentalność jaką
prezentuje pan Terlikowski.



[...]Podobne deklaracje składa Anna Grodzka z Ruchu Palikota. Jeszcze kilka
lat temu miała na imię Krzysztof. Prowadziła firmę poligraficzną, była
mężem i ojcem. Od dzieciństwa wiedziała jednak, że różni się od kolegów.
W zamkniętej szafie trzymała damskie ciuchy i kosmetyki. Dziś Anna
Grodzka jest już po operacjach i terapii hormonalnej. Skończyła
psychologię na Uniwersytecie Warszawskim, prowadzi grupy wsparcia dla
osób transpłciowych, jest prezesem fundacji Trans-Fuzja.
W Sejmie chciałaby zmienić ustawę o partiach, by w parlamencie było
więcej sił politycznych. – Trzeba naprawić system demokratyczny.
Społeczeństwo musi być w pełni reprezentowane – mówi Grodzka. Będzie też
walczyć o wyraźny rozdział Kościoła od państwa,
wprowadzenie wychowania seksualnego do szkół oraz o ustawę o określaniu
płci, by – podobnie jak w Australii – obywatel mógł wpisać w dowodzie
trzecią płeć. – Będę monitorowała powstawanie ustaw, by nikogo nie
dyskryminowały – mówi Grodzka.[...]

http://polska.newsweek.pl/z-parady-do-sejmu,82813,2,1.html

1 października 2011 r. odbył się czat z prezeską Fundacji Trans-Fuzja. Była to rozmowa o sytuacji osób trans oraz o
motywach kandydowania do Sejmu RP z list Ruchu Poparcia Palikota.

Zapis czatu: http://czat.onet.pl/1650757,0,0,anna_grodzka,archiwum_dyskusji.html


„Demokracja to nie dyktatura większości”. Anna
Grodzka w TOK FM

- Reprezentatywność polityczna różnych środowisk jest
niezbędna, żeby demokracja była pełna – mówiła Anna Grodzka,
założycielka i prezeska fundacji Trans-Fuzja, w Poranku Radia TOK
FM. Krakowska jedynka do Sejmu, z listy Ruchu Palikota, dodała: -
Potrzebne jest wpuszczenie trochę świeżego powietrza do
parlamentu.

Jacek Żakowski pytał Annę Grodzą dlaczego zdecydowała się na
kandydowanie do Sejmu. – To jest konsekwencja całego mojego życia,
także ostatnich lat, w których założyłam i prowadziłam fundację
pomagającą osobom transpłciowym, która znajduje się w obszarze
całego ruchu praw człowieka, ruchu LGBT – odpowiadała kandydatka.
I dodała: – Ja jestem od zawsze związana z działalnością
polityczną, chociaż nie na najwyższym szczeblu.

Ruch LGBT
nie miał do tej pory swojego przedstawicielstwa w parlamencie. -
Byłaby pani pierwszą osoba transseksualną, która znajdzie się w
polskim Sejmie – zauważył red. Żakowski. I pytał, co Grodzka chce
osiągnąć jako posłanka. – Nie tylko chcę popchnąć do przodu
ustawę o związkach partnerskich, ustawę o określaniu płci, o
którą ubiegamy się od lat czy walczyć z mową nienawiści, ale
także chodzi mi o wszystkie działania, które są niezbędne
państwu – mówiła Anna Grodzka.

„Wpuścimy świeże powietrze do parlamentu”

-
My nie jesteśmy ruchem protestu, ktoś powiedział, że jesteśmy
ruchem antysystemowym. Absolutnie nie! My jesteśmy ruchem
antyestablishmentowym – podkreślała prezeska Trans-Fuzji. I
wyjaśniała: – Chcemy poprawić demokrację, która wyalienowała
się, przestała być reprezentatywna i znacznej części
społeczeństwa brakuje w parlamencie.
Grodzka tłumaczyła
też, że jest tak niska frekwencja w wyborach, ponieważ znaczna
część społeczeństwa nie znajduje swojej reprezentacji
politycznej. – To dlatego, że od wielu lat ta sama grupa polityków
rządzi Polską patrząc na ten świat swoimi oczami, a ich
spojrzenie się nie zmienia – wyjaśniała kandydatka do Sejmu. I
podkreślała: – Potrzebne jest otworzenie okna w parlamencie i
wpuszczenie trochę świeżego powietrza. Dlatego tam
jesteśmy.

Kandydatka Ruchu Palikota mówiła też, co
chciałaby osiągnąć w Sejmie. – Chciałabym przede wszystkim
zmienić nastawienie do osób innych, odmiennych, takich jak ja,
takich jak osoby, którym pomaga fundacja Trans-Fuzja i w ogóle do
ludzkiej odmienności – mówiła Grodzka. I przekonywała, że Polska
powinna być krajem ludzi „równych, ale różnych”, ludzi,
którzy czują się w Polsce u siebie, nie tylko część z nich, ale
wszyscy.

- Nawet jeśli większość osób ma jakieś
konkretne przekonania, to mniejszość nie może być dyskryminowana.
Demokracja nie jest systemem dyktatury większości, tylko powinna
być systemem, w którym wszystkie osoby mają coś do powiedzenia, w
proporcjach, które reprezentują – podkreślała kandydatka do
Sejmu. – Niezbędna jest reprezentatywność polityczna różnych
środowisk, żeby demokracja była pełna – mówiła Grodzka.

——————————————————————-

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,10299553,_Demokracja_to_nie_dyktatura_wiekszosci___Anna_Grodzka.html

WYBORY 2011: Anna Grodzka o Krakowie


W ramach naszego serwisu o tegorocznych wyborach parlamentarnych
prezentujemy informacje, jakich udzieliła nam Anna Grodzka, starająca
się o wejście do Sejmu z listy Ruchu Palikota. „Jedynka” krakowskiej
listy pisze o Krakowie, jego problemach i o tym, co należy zrobić, by
Kraków się rozwijał.

„Problemy z jakimi spotykają się mieszkańcy Krakowa, są podobne do tych,
które występują w wielu, zwłaszcza dużych miastach Polski, jednak
Kraków jest symbolem Polski i perłą w Jej koronie. Władze centralne
powinny to dostrzegać i uszanować.

Swoją rolę jako posłanki postrzegam w kategoriach tworzenia warunków i
możliwości, które powinny być wykorzystywane między innymi przez władze
samorządowe Krakowa. Będę współpracować z samorządem i władzami Krakowa
wspierając w parlamencie działania samorządu, a nie zastępować go, czy
przeciągać linę w przeciwnym kierunku. Będę opowiadać się za
rozwiązaniami w uchwalanym przez parlament prawie, rekomendacjach czy
interwencjach poselskich, które służyć będą tworzeniu przestrzeni
przyjaznej mieszkańcom, likwidowaniu barier i nadmiernej biurokracji w
kontakcie z urzędami. Szczególnie ważnym problemem Krakowa jest
rozwiązywanie problemów komunikacji, a także działania nakierowane na
rozwój rynku pracy i usuwanie barier dla małych i średnich
przedsiębiorstw. Chcę opowiadać się za inicjatywami instytucji
społeczeństwa obywatelskiego w taki sposób aby faktyczne uwzględnianie
głosu lokalnych społeczności stało się faktem. Będę zabiegać o
udzielanie wsparcia dla Krakowa w pozyskiwaniu środków z budżetu
państwa.

W swojej pracy będę prosić o wsparcie tych osób, dla których ważna jest
równościowa polityka społeczna, i tak bardzo potrzebny Krakowowi
priorytet dla rozwoju kultury. Kraków tętni życiem kulturalnym, ale cała
Polska oczekuje, że Kraków będzie jednoznacznie stolicą kultury
polskiej.

Pragnę Polski świeckiego państwa będącego przykładem przestrzegania praw
człowieka i równoprawnego traktowania wszystkich wyznań i osób
bezwyznaniowych. Pragnę nowoczesnego Krakowa, będącego miejscem
przyjaznym dla wszystkich, także dla imigrantów, osób homoseksualnych i
transpłciowych. Istotną rolę odgrywa tutaj tworzenie realnych warunków
dla rozwoju instytucji społeczeństwa obywatelskiego, wspieranie
oddolnych inicjatyw kulturalnych i nakierowanych na likwidację
dyskryminacji.

Sądzę, że ważnymi w przypadku Krakowa postulatami związanymi z takim
postrzeganiem otaczającej nas rzeczywistości powinny być uwzględnienie
przez władze miasta szeregu inicjatyw społecznych i działań niezależnych
organizacji społeczeństwa obywatelskiego starających się zwrócić uwagę
na np. postulaty Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu
Lokalnym, brak obecności szkoleń z zakresu przeciwdziałania
dyskryminacji w instytucjach edukacyjnych. Konieczne jest wprowadzenie
narzędzi partycypacji mieszkańców w decydowaniu o przyszłości dzielnic
miejskich.

Problemem komunikacyjnym Krakowa jest także wybudowanie drugiego odcinka
drogi ekspresowej S7, stanowiącej równocześnie wschodnią obwodnicę
miasta, czy poprawa jakości dróg wylotowych z miasta we wszystkich
kierunkach. Potrzebne jest także ciągłe modernizowanie i rozwój
komunikacji miejskiej, do której dostęp nie zawsze jest łatwy. Te
działania wymagają wsparcia Państwa. Będę zabiegać o to wsparcie.”

Anna Grodzka – Kandydatka na Posła w okręgu 13 Kraków, pozycja 1.
Lista: nr 4 Ruch Palikota
———————————–
http://www.lovekrakow.pl/aktualnosci/wybory-2011-anna-grodzka-o-krakowie_259.html

Anna Grodzka. Zmieniła płeć, startuje z Ruchu Palikota

Newsweek.pl: Jak to się stało,
że zdecydowała się Pani na zostanie politykiem i kandydowanie do
Sejmu?
Anna Grodzka:
To jest naturalna konsekwencja
wszystkiego tego, co w życiu robiłam. Już od czasów studenckich
byłam zaangażowana w politykę – działałam intensywnie w
Zrzeszeniu Studentów Polskich, potem w SDRP i SLD. Jednak wtedy
byłam zaangażowana w politykę na poziomie lokalnym. Potem
prowadziłam własne przedsiębiorstwo, w związku z czym nie mogłam
w pełni zaangażować się w politykę. Aż do czasu, kiedy
współzałożyłam fundację Trans-Fuzja, działającą na rzecz
osób trans- płciowych. Wtedy też zaczęłam się bardzo poważnie
zajmować działalnością z obszaru praw człowieka, a w
szczególności właśnie osób trans — płciowych.

Newsweek.pl:
A dlaczego Ruch Palikota a nie SLD?
Anna Grodzka:
Zwracałam
się do SLD, lecz działacze Sojuszu nie wykazali zainteresowania i
nie chcieli podjąć tych kwestii, które są dla mnie ważne, czyli
właśnie problemów osób trans-płciowych czy związków
partnerskich. Zresztą projekt ustawy o związkach partnerskich pod
szyldem SLD był możliwy tylko przed wyborami i to w bardzo
okrojonej wersji.

Newsweek.pl: Jak duża to może być
grupa?
Anna Grodzka:
Jeśli frekwencja w wyborach wynosi
zazwyczaj ok. 40 proc. to znaczy, że 60 proc. społeczeństwa nie
poszło na wybory i to jest właśnie wada tej demokracji. Myślę,
że właśnie większość z tych ludzi nie głosuje, bo po prostu
nie mają kogo wybierać, nie mają swoich reprezentantów. A mają
już dość głosowania na tych ludzi, którzy w tej parlamentarnej
karuzeli wciąż uczestniczą. Demokracja nie jest dyktaturą
większości. Dojrzała demokracja powinna być systemem, który
reprezentuje także mniejszości. Ruch Palikota zapewne w tych
wyborach nie zdobędzie większości i nie będzie rządził. Jednak
to, co my musimy zrobić, to właśnie otworzyć okna i wpuścić tam
trochę świeżego powietrza po to, żeby wszyscy ludzie poczuli się
w tym kraju jak u siebie.

Newsweek.pl: Startuje Pani
jako numer 1 z Krakowa? Dlaczego akurat Kraków? To chyba najbardziej
konserwatywne miasto w Polsce.
Anna Grodzka:
Kraków nie
jest aż tak konserwatywny jak nam się wszystkim wydaje. Kraków
rzeczywiście dzieli się na konserwatystów, ale mieszkają tam
również ludzie, którzy myślą nowocześnie. I to właśnie oni w
większości mają dość tego przypisywanego wciąż do Krakowa
konserwatyzmu. To właśnie oni w tym mieście nie mają swojej
reprezentacji, więc czas to zmienić.

Newsweek.pl:
Jakie są Pani pierwsze plany na pracę w parlamencie? Od czego
chciałaby Pani zacząć?
Anna Grodzka:
Skupiłambym się
przede wszystkim na naprawie systemu demokratycznego. Zmienić
należałoby go tak, aby przełamać tę sytuację zamknięcia i
niedopuszczania innych sił politycznych. Społeczeństwo musi być
reprezentowane w pełni, dlatego też ustawa o partiach politycznych
musi się zmienić. Kolejną ważną sprawą jest rozdzielenie
Kościoła od państwa. Kolejną sprawa wychowanie seksualne i
związki partnerskie. A mi osobiście zależy na lobowaniu o ustawę
o określeniu płci, ponieważ od lat występuje w obronie interesów
osób transseksualnych. Chciałabym monitorować powstawanie
polskiego prawa właśnie pod względem równości po to, by nikt
nikogo nie dyskryminował.

http://polska.newsweek.pl/anna-grodzka–zmienila-plec–startuje-z-ruchu-palikota,82144,1,1.html



Jeśli zostanę wybrana
do sejmu to:



- Będę monitorować
polskie prawo
i dbać, aby przestrzeganie rzeczywistej równości wszystkich
obywateli stawało się faktem. Polska jest nie tylko dla wybranych – nawet jeśli
są w większości. Chcę, by mój kraj był państwem ludzi równych choć różnych. Żadna ideologia ani wyznanie jednych
ludzi nie może ograniczać praw innych. Należy zapewnić pełnię przestrzegania
praw człowieka w Polsce. Granicą
wolności każdego człowieka jest tylko krzywda innych ludzi
. Państwo musi
stać na straży tych zasad. Równość nic nie kosztuje, a przynosi realne i
wymierne korzyści.



- Osoby homoseksualne i
transpłciowe
w Polsce  jużod lat domagają się równych z innymi humanistycznych praw i likwidacji dyskryminacji, w
tym głównie związków partnerskich i ustawy o określaniu płci. Będę ich rzeczniczką. Będę działać w kierunku przeciwdziałania antysemityzmowi, ksenofobii, homofobii, transfobii.



- Chcę oddzielenia
państwa od kościoła
. Instytucja kościoła katolickiego nie jest instytucją
demokratyczną i  nie może wpływać na
decyzje polityczne tak, jak to obecnie czyni, ani na wychowanie naszych dzieci
bez naszej woli. Budżet państwa nie może w żadnej formie finansować
substancji i działalności jakiegokolwiek kościoła.



- Będę domagać się faktycznej równości społecznych szans dla kobiet – praw umożliwiających świadome
macierzyństwo, faktyczne wyrównanie szans zawodowych z mężczyznami i wsparcia ulgami
podatkowymi dla rodzin wychowujących dzieci.  



- Uważam, że rolą państwa jest zapewnienie faktycznej dostępności żłobków i przedszkoli oraz szkoły,
w której nasze dzieci będą nabywały umiejętności i rozwijały zdolności, a nie
tylko „obkuwały” fakty. Wparcie państwa dla in vitro,


- Zwiększenia środków na rozwój i podniesienie jakości szkolnictwa wyższego oraz środków na kulturę do poziomu co najmniej 1% dochodu narodowego.
Wprowadzenie wychowania seksualnego do szkół. Możliwe jest to przez ograniczenie środków, jakie wydajemy na nadmierną
administrację państwową (w tym likwidacja powiatów), budżety wojskowe i irracjonalne
procedury biurokratyczne.



- Będę zabiegać o podniesienie
płacy minimalnej
oraz działać przeciw
stosowaniu „umów śmieciowych” i tzw. „bezpłatnych staży”, o państwo przyjazne
drobnej przedsiębiorczości.



- Chcę reformy polskiej
demokracji
. Należy zaprzestać finansowania partii politycznych z budżetu
państwa. W to miejsce należy wprowadzić zasadę finansowanie partii z procenta
odpisu od podatku, o którego przeznaczeniu każdy decyduje osobiście.



W IMIENIU NIEOBECNYCH
chcę mądrego państwa i demokracji dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych.



Głosuj na Ruch Palikota – ci panowie w Sejmie nie powinni tam zostać sami.




Zdecydowałam się
na kandydowanie do Sejmu z list Ruchu Palikota w Krakowie, bo chcę,
aby głos ludzi wykluczonych i dyskryminowanych w polskim systemie
politycznym był słyszalny.

Całe swoje świadome życie
miałam przekonania lewicowe. Wiele lat byłam wyborcą SDRP, a potem
SLD. Ale nie tylko głosowałam na lewicę, ale również aktywnie
pracowałam dla partii nie zabiegając o partyjne funkcje. 












Robiłam to dopóki
byłam przekonana, że moja praca umacnia lewicowy punkt widzenia i
lewicowe wartości. Nie zmieniłam przekonań i nigdy nie zmienię!











Zmieniło się
natomiast SLD. Sojusz zmurszał tak jak zmurszała polska demokracja.
Politycy SLD już od kilku lat zabiegają wyłącznie o swoje
interesy i interesy mainstreamowych wyborców, zapominając, że
demokracja to nie dyktatura większości.











Świadczą o tym
także ostatnie wydarzenia: sposób kształtowania list wyborczych do
parlamentu, czy sposób, w jaki SLD potraktował procedowanie nad
ustawą o związkach partnerskich.











Sytuacja taka nie
może dłużej trwać. Nieobecność w parlamencie osób
reprezentujących środowiska mniejszości i działających w imieniu
wykluczonych powoduje utrwalanie sytuacji patologicznej dla polskiej
demokracji. Odciska się na indywidualnych losach setek tysięcy
ludzi.











Zdecydowałam się
na kandydowanie do Sejmu z list Ruchu Palikota w Krakowie, bo chcę,
aby głos ludzi wykluczonych i dyskryminowanych w polskim systemie
politycznym był słyszalny.











Bo wierzę, że
kropla drąży kamień!!!











Nie chcę marnować
swojego głosu wybierając mniejsze zło, chcę działać i głosować
zgodnie z własnym przekonaniem i wierzę, że nie będę sama.
Ludzie mają dość. Ja też.











Pracując od lat w
NGO LBGT – prowadząc fundację Trans-Fuzja, mam wrażenie, że
krzyczę pod wodą. Chcę, by mój protest przeciw dyskryminacji
mniejszości seksualnych i osób transpłciowych był słyszalny na
powierzchni.












Ruch Palikota daje
tę szansę. Wykorzystam ją.


  • RSS