annagrodzka blog

Twój nowy blog

PROTEST PRZECIWKO ZACHŁANNOŚCI KOŚCIOŁA RZYMSKO-KATOLICKIEGO W  POLSCE

Do
Kuria Biskupia w Krakowie;
Prezydent Miasta Krakowa;
Rada Miasta Krakowa;
Krakowianie i Krakowianki;
Niebo;

Komisja Majątkowa została powołana na mocy ustawy o stosunku państwa do
Kościoła Rzymskokatolickiego z maja 1989 r. (obok innych przywilejów dla
Kościoła). Miała zajmować się zwrotami ziem przejętych przez wczesne
państwo PRL z naruszeniem ówczesnej litery prawa. Połowę składu Komisji
wyznaczał Episkopat, od jej decyzji nie było możliwości odwołania, zaś
obrady Komisji miały charakter tajny.

W praktyce okazało się, że Komisja Majątkowa działała w sposób
pozbawiony jakiejkolwiek zewnętrznej kontroli, niejednokrotnie
„zwracała” Kościołowi ziemie, które nigdy do niego należały lub, które
„utracił” jeszcze w okresie zaborów. Dochodziło również do
nieprawidłowej wyceny mienia – „zwrotów” gruntów znacznie droższych od
tych utraconych. „Odzyskane” przez Kościół w wątpliwy sposób ziemie były
często natychmiastowo odsprzedawane (w celu uniknięcia ew. konsekwencji
prawnych). Na rzeczonych operacjach korzystać mieli pełnomocnicy
Kościoła (tacy jak aresztowany w ub.r. w związku z zarzutami
korupcyjnymi Marek P.), jak również – w sposób bezpośredni –
przedstawiciele kleru.

Według MSWiA Komisja Majątkowa przekazała Kościołowi 60 tys. ha ziemi,
490 budynków (w tym również szkoły, szpitale czy domy dziecka) oraz
odszkodowania finansowe na kwotę ok. 150 mln zł. Mimo braku –
jednoznacznych – oficjalnych danych, łączną wartość ziemi przejętej
przez Kościół można szacować na dziesiątki miliardów złotych. W samym
Krakowie Komisja Majątkowa miała przekazać Kościołowi ok. 400 ha ziemi,
często najdroższych działek w strategicznych miejscach Krakowa.
Summa
summarum – Kościół stał się w tym „królewskim mieście” posiadaczem ponad
1000 ha ziemi (a warto przypomnieć, że Watykan – będący siedzibą
Kościoła – ma ich jedynie 44 ha). Ziemi, która została pozyskana w
poprzednich wiekach  na drodze układów z królami i magnatami, jak
również dzięki wyzyskowi chłopów pańszczyźnianych – zobowiązanych do
darmowej pracy na rzecz tak „pana, jak i plebana”.

Komisja budziła poważne wątpliwości prawne (np. brak możliwości
odwołania od jej decyzji), w związku z czym do Trybunału Konstytucyjnego
trafiła skarga dot. trybu jej procedowania. Zanim skargę w pełnej
treści rozpatrzono, Komisja – decyzją Sejmu – została pośpiesznie
zlikwidowana na przełomie 2010 i 2011 r. Poza tym poszczególne samorządy
lokalne w Polsce nadal przekazują Kościołowi drogie grunty ziemskie po
preferencyjnych cenach (1 % wartości rynkowej), jak w przypadku ziemi
pod budowę Centrum Jana Pawła II w Krakowie – Łagiewnikach „Nie lękajcie
się” w 2010 r.

I tutaj pojawiają się pytania.
Czy jako kraj i miasto – chcemy rozwijać
się w kierunku odtwarzania stanu posiadania z okresu feudalizmu, w
którym Kościół pełnił rolę hegemona tak ziemskiego, jak i politycznego?

Czy zgadzamy się na formę niekontrolowanej reprywatyzacji, z której w
praktyce mogą korzystać jedynie największe podmioty takie, jak Kościół?
Czy wyrażamy zgodę na uległość rządzących polityków wszelkich barw i
odcieni partyjnych (na szczeblu lokalnym i krajowym) wobec pazernych
księży i biskupów oraz ich pełnomocników?
Czy chcemy ziemię państwową
lub samorządową zamieniać na kościelną?
Czy chcemy wreszcie – jako ogół
podatników, często również niewierzących bądź krytycznych wobec Kościoła
– utrzymywać z naszych wspólnych pieniędzy Kościół (według ostrożnych
szacunków państwo „łoży na tacę” rocznie ok. 5 miliardów złotych m.in.
poprzez Fundusz Kościelny)?

Apelujemy
:
DUCHOWNI – przestańcie zabiegać o tworzenie majątków na ziemi
i życie ponad stan, budujcie Królestwo Niebieskie w sercach ludzi, a
nie Królestwo Księże na Ziemi!
POLITYCY – przestańcie zabiegać o względy
duchownych i przekazywać im ziemie oraz subwencje finansowe, zajmijcie
się budowaniem dobrobytu społecznego!
WYBORCY – wybierajcie mądrze takie
osoby, które będą zbiegać o Wasze interesy, a nie o układy z lokalną
kurią czy Episkopatem!

Apel ten adresujemy również do NIEBA, ponieważ ziemskie władze w Polsce
(tak kościelne, jak i polityczne) nie są niestety zainteresowane
prowadzeniem uczciwej i nieskoncentrowanej jedynie na własnych
korzyściach materialnych – działalności publicznej.

Odgrodzę Kraków od Kościoła

KOMITET WYBORCZY RUCH PALIKOTA  Anna Grodzka, lista nr 4, miejsce nr 1

 

Zapraszamy na manifestację uliczną, która rozpocznie się 5.10.2011 r.
(środa) o godz. 15.00 w Krakowie, przy ul. Franciszkańskiej 3.

Manifestacja uliczna ma na celu wyrażenie społecznego protestu przeciwko
uprzywilejowanej pozycji Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce (w tym
przeciwko licznym nadaniom ziemskim na jego rzecz), ze szczególnym
uwzględnieniem Krakowa, pod hasłem: „Kraków laicki, nie katolicki”.

Celem manifestacji
będzie również wyrażenie poparcia dla kandydatury p. Anny Grodzkiej
oraz pozostałych kandydatów Ruchu Palikota do Sejmu z okręgów położonych
w Małopolsce (nr 12, 13, 14 i 15), którzy podnoszą w swoim programie
wyborczym m. in. tę właśnie problematykę.

Manifestacja będzie
miała formę przemarszu.

Przemarsz przejdzie spod Kurii Biskupiej i Magistratu pod kilka okolicznych kościołów.

Odczytamy i – docelowo – złożymy „Apel przeciwko pazerności Kościoła
Rzymsko-Katolickiego w Polsce
” na ręce przedstawicieli Kurii oraz władz
Krakowa, zaś pod kościołami – usytuowanymi w pobliżu licznych
kościelnych działek ziemskich w Krakowie – poślemy „baloniki do nieba” z
naszym apelem.

W trakcie przemarszu będą skandowane hasła
antyklerykalne oraz – szczególnie przy ulicy (nomen omen ;-)) Grodzkiej -
hasła wyrażające poparcie dla kandydatury p. Anny Grodzkiej.

Prosimy o liczne i entuzjastyczne ;-) przybycie te wszystkie osoby,
którym bliska jest idea świeckiego państwa (tak na szczeblu krajowym,
jak i lokalnym).

Serdecznie pozdrawiamy, licząc na Państwa przybycie.

Zapraszam na moją stronę internetową http://www.annagrodzka.info/
Jest tam więcej informacji o moim programie wyborczym i kampanii wyborczej.

„-
Pani wspiera kobiety z lewa i z prawa, bo te z list SLD i PO, i Ruchu
Palikota.
- Tak jest. I panią Annę Grodzką, transseksualistkę.
Bo jest świetną osobą, spotkałam się z nią, porozmawiałyśmy.
Nie możemy głowy chować w piasek i udawać, że tego typu
problemów nie ma
„.
Jolanta
Kwaśniewska
- Gazeta Wyborcza – 23.09.2011

„Grodzka,
która zapowiada w Sejmie walkę o uchwalenie ustawy o związkach
partnerskich i która będzie się też zajmować uświadomieniem
Polakom, jak bardzo jesteśmy różnorodni, ma niemałe doświadczenie
własne, a przede wszystkim wielką odwagę i silną osobowość.”
                                                                                            

Magdalena
Środa
- Gazeta Wyborcza 21.09.2011

„Sam
Palikot jest bardzo istotny w tym ruchu, Anna Grodzka jest zaś
przykładem tego czym ten jego ruch mógłby być”.(…) „Ofertą
Palikota może być także pewna zmiana kulturowa – jej symbolem jest
chociażby wystawienie na „jedynce” RP w Krakowie” Anny
Grodzkiej, założycielki i szefowej fundacji Trans-Fuzja, która
zmieniła płeć. – Ta reforma kulturowa potrzebna jest w Polsce”

Jacek
Żakowski
TOK FM – 19.09.2011

„Ania Grodzka,
która stratuje z listy Palikota, my się znamy bardzo dawno, jeszcze
od studiów. Prosiła mnie o wsparcie. Ja takiego wsparcia, przez to,
że jest to naprawdę wspaniała osoba o niezwykłej odwadze…
udzielam”

Ryszard
Kalisz
- TOK – 28.09.2011

Szanowny Pan

Jacek Majchrowski

Prezydent Miasta Krakowa

 

Kraków,
dn. 22.IX.2011


List otwarty

 

 

Szanowny Panie
Prezydencie,

 

w
związku z moją kandydaturą na posłankę do Sejmu RP z listy Ruchu
Palikota w okręgu krakowskim (okręg wyborczy 13 Kraków II) zwracam się
z prośbą o sformułowanie przez Urząd Miasta Krakowa oficjalnego stanowiska
dotyczącego polityki antydyskryminacyjnej wobec osób LGBT (lesbijek, gejów,
osób biseksualnych i transpłciowych).

Jako
wieloletnia działaczka, założycielka i prezeska Fundacji Trans-Fuzja (fundacja
działająca na rzecz osób transpłciowych), za cel swoich działań stawiam sobie
przede wszystkim szerzenie wiedzy o transpłciowości i zapobieganie społecznemu
wykluczeniu osób LGBT. Ponieważ sama jestem osobą, która przeszła korektę płci,
doskonale znam problemy, z jakimi w Krakowie wciąż zmagają się ludzie
wykluczeni społecznie ze względu na swoją orientację seksualną i tożsamość
płciową, powyższą prośbę kieruję więc przede wszystkim w ich imieniu.

Czy
miasto ma w planach opracowanie i wcielenie w życie projektu
antydyskryminacyjnego? W jaki sposób miasto Kraków wspiera lokalne organizacje
NGO, zajmujące się działaniami na rzecz osób LGBT? Czy w związku
z wydarzeniami, jakie miały miejsce podczas dorocznego Marszu Równości w
maju 2011 w Krakowie, władze miasta podjęły kroki zapobiegające kolejnym
incydentom – w tym: czy przemyślana została nowa strategia szkolenia
policjantów? Czy miasto ma pomysł, jak walczyć z „mową nienawiści“ wobec
społeczności LGBT w Krakowie? Czy miasto Kraków ma w swoich planach -
związanych np. z działalnością KBF – wspieranie kultury tworzonej przez
środowiska LGBT?

            Chciałabym, aby ten list stał
się nie tylko przyczynkiem do podjęcia przez miasto Kraków oficjalnych
działań na rzecz środowisk LGBT, ale także zainicjował stałą współpracę
pomiędzy włodarzami miasta Krakowa a lokalnymi organizacjami NGO. Być może moje
doświadczenie na tym polu okaże się przydatne i cenne.

 

 

Z poważaniem

Anna Grodzka

 

„Demokracja to nie dyktatura większości”. Anna
Grodzka w TOK FM

- Reprezentatywność polityczna różnych środowisk jest
niezbędna, żeby demokracja była pełna – mówiła Anna Grodzka,
założycielka i prezeska fundacji Trans-Fuzja, w Poranku Radia TOK
FM. Krakowska jedynka do Sejmu, z listy Ruchu Palikota, dodała: -
Potrzebne jest wpuszczenie trochę świeżego powietrza do
parlamentu.

Jacek Żakowski pytał Annę Grodzą dlaczego zdecydowała się na
kandydowanie do Sejmu. – To jest konsekwencja całego mojego życia,
także ostatnich lat, w których założyłam i prowadziłam fundację
pomagającą osobom transpłciowym, która znajduje się w obszarze
całego ruchu praw człowieka, ruchu LGBT – odpowiadała kandydatka.
I dodała: – Ja jestem od zawsze związana z działalnością
polityczną, chociaż nie na najwyższym szczeblu.

Ruch LGBT
nie miał do tej pory swojego przedstawicielstwa w parlamencie. -
Byłaby pani pierwszą osoba transseksualną, która znajdzie się w
polskim Sejmie – zauważył red. Żakowski. I pytał, co Grodzka chce
osiągnąć jako posłanka. – Nie tylko chcę popchnąć do przodu
ustawę o związkach partnerskich, ustawę o określaniu płci, o
którą ubiegamy się od lat czy walczyć z mową nienawiści, ale
także chodzi mi o wszystkie działania, które są niezbędne
państwu – mówiła Anna Grodzka.

„Wpuścimy świeże powietrze do parlamentu”

-
My nie jesteśmy ruchem protestu, ktoś powiedział, że jesteśmy
ruchem antysystemowym. Absolutnie nie! My jesteśmy ruchem
antyestablishmentowym – podkreślała prezeska Trans-Fuzji. I
wyjaśniała: – Chcemy poprawić demokrację, która wyalienowała
się, przestała być reprezentatywna i znacznej części
społeczeństwa brakuje w parlamencie.
Grodzka tłumaczyła
też, że jest tak niska frekwencja w wyborach, ponieważ znaczna
część społeczeństwa nie znajduje swojej reprezentacji
politycznej. – To dlatego, że od wielu lat ta sama grupa polityków
rządzi Polską patrząc na ten świat swoimi oczami, a ich
spojrzenie się nie zmienia – wyjaśniała kandydatka do Sejmu. I
podkreślała: – Potrzebne jest otworzenie okna w parlamencie i
wpuszczenie trochę świeżego powietrza. Dlatego tam
jesteśmy.

Kandydatka Ruchu Palikota mówiła też, co
chciałaby osiągnąć w Sejmie. – Chciałabym przede wszystkim
zmienić nastawienie do osób innych, odmiennych, takich jak ja,
takich jak osoby, którym pomaga fundacja Trans-Fuzja i w ogóle do
ludzkiej odmienności – mówiła Grodzka. I przekonywała, że Polska
powinna być krajem ludzi „równych, ale różnych”, ludzi,
którzy czują się w Polsce u siebie, nie tylko część z nich, ale
wszyscy.

- Nawet jeśli większość osób ma jakieś
konkretne przekonania, to mniejszość nie może być dyskryminowana.
Demokracja nie jest systemem dyktatury większości, tylko powinna
być systemem, w którym wszystkie osoby mają coś do powiedzenia, w
proporcjach, które reprezentują – podkreślała kandydatka do
Sejmu. – Niezbędna jest reprezentatywność polityczna różnych
środowisk, żeby demokracja była pełna – mówiła Grodzka.

——————————————————————-

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,10299553,_Demokracja_to_nie_dyktatura_wiekszosci___Anna_Grodzka.html

WYBORY 2011: Anna Grodzka o Krakowie


W ramach naszego serwisu o tegorocznych wyborach parlamentarnych
prezentujemy informacje, jakich udzieliła nam Anna Grodzka, starająca
się o wejście do Sejmu z listy Ruchu Palikota. „Jedynka” krakowskiej
listy pisze o Krakowie, jego problemach i o tym, co należy zrobić, by
Kraków się rozwijał.

„Problemy z jakimi spotykają się mieszkańcy Krakowa, są podobne do tych,
które występują w wielu, zwłaszcza dużych miastach Polski, jednak
Kraków jest symbolem Polski i perłą w Jej koronie. Władze centralne
powinny to dostrzegać i uszanować.

Swoją rolę jako posłanki postrzegam w kategoriach tworzenia warunków i
możliwości, które powinny być wykorzystywane między innymi przez władze
samorządowe Krakowa. Będę współpracować z samorządem i władzami Krakowa
wspierając w parlamencie działania samorządu, a nie zastępować go, czy
przeciągać linę w przeciwnym kierunku. Będę opowiadać się za
rozwiązaniami w uchwalanym przez parlament prawie, rekomendacjach czy
interwencjach poselskich, które służyć będą tworzeniu przestrzeni
przyjaznej mieszkańcom, likwidowaniu barier i nadmiernej biurokracji w
kontakcie z urzędami. Szczególnie ważnym problemem Krakowa jest
rozwiązywanie problemów komunikacji, a także działania nakierowane na
rozwój rynku pracy i usuwanie barier dla małych i średnich
przedsiębiorstw. Chcę opowiadać się za inicjatywami instytucji
społeczeństwa obywatelskiego w taki sposób aby faktyczne uwzględnianie
głosu lokalnych społeczności stało się faktem. Będę zabiegać o
udzielanie wsparcia dla Krakowa w pozyskiwaniu środków z budżetu
państwa.

W swojej pracy będę prosić o wsparcie tych osób, dla których ważna jest
równościowa polityka społeczna, i tak bardzo potrzebny Krakowowi
priorytet dla rozwoju kultury. Kraków tętni życiem kulturalnym, ale cała
Polska oczekuje, że Kraków będzie jednoznacznie stolicą kultury
polskiej.

Pragnę Polski świeckiego państwa będącego przykładem przestrzegania praw
człowieka i równoprawnego traktowania wszystkich wyznań i osób
bezwyznaniowych. Pragnę nowoczesnego Krakowa, będącego miejscem
przyjaznym dla wszystkich, także dla imigrantów, osób homoseksualnych i
transpłciowych. Istotną rolę odgrywa tutaj tworzenie realnych warunków
dla rozwoju instytucji społeczeństwa obywatelskiego, wspieranie
oddolnych inicjatyw kulturalnych i nakierowanych na likwidację
dyskryminacji.

Sądzę, że ważnymi w przypadku Krakowa postulatami związanymi z takim
postrzeganiem otaczającej nas rzeczywistości powinny być uwzględnienie
przez władze miasta szeregu inicjatyw społecznych i działań niezależnych
organizacji społeczeństwa obywatelskiego starających się zwrócić uwagę
na np. postulaty Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu
Lokalnym, brak obecności szkoleń z zakresu przeciwdziałania
dyskryminacji w instytucjach edukacyjnych. Konieczne jest wprowadzenie
narzędzi partycypacji mieszkańców w decydowaniu o przyszłości dzielnic
miejskich.

Problemem komunikacyjnym Krakowa jest także wybudowanie drugiego odcinka
drogi ekspresowej S7, stanowiącej równocześnie wschodnią obwodnicę
miasta, czy poprawa jakości dróg wylotowych z miasta we wszystkich
kierunkach. Potrzebne jest także ciągłe modernizowanie i rozwój
komunikacji miejskiej, do której dostęp nie zawsze jest łatwy. Te
działania wymagają wsparcia Państwa. Będę zabiegać o to wsparcie.”

Anna Grodzka – Kandydatka na Posła w okręgu 13 Kraków, pozycja 1.
Lista: nr 4 Ruch Palikota
———————————–
http://www.lovekrakow.pl/aktualnosci/wybory-2011-anna-grodzka-o-krakowie_259.html

Anna Grodzka. Zmieniła płeć, startuje z Ruchu Palikota

Newsweek.pl: Jak to się stało,
że zdecydowała się Pani na zostanie politykiem i kandydowanie do
Sejmu?
Anna Grodzka:
To jest naturalna konsekwencja
wszystkiego tego, co w życiu robiłam. Już od czasów studenckich
byłam zaangażowana w politykę – działałam intensywnie w
Zrzeszeniu Studentów Polskich, potem w SDRP i SLD. Jednak wtedy
byłam zaangażowana w politykę na poziomie lokalnym. Potem
prowadziłam własne przedsiębiorstwo, w związku z czym nie mogłam
w pełni zaangażować się w politykę. Aż do czasu, kiedy
współzałożyłam fundację Trans-Fuzja, działającą na rzecz
osób trans- płciowych. Wtedy też zaczęłam się bardzo poważnie
zajmować działalnością z obszaru praw człowieka, a w
szczególności właśnie osób trans — płciowych.

Newsweek.pl:
A dlaczego Ruch Palikota a nie SLD?
Anna Grodzka:
Zwracałam
się do SLD, lecz działacze Sojuszu nie wykazali zainteresowania i
nie chcieli podjąć tych kwestii, które są dla mnie ważne, czyli
właśnie problemów osób trans-płciowych czy związków
partnerskich. Zresztą projekt ustawy o związkach partnerskich pod
szyldem SLD był możliwy tylko przed wyborami i to w bardzo
okrojonej wersji.

Newsweek.pl: Jak duża to może być
grupa?
Anna Grodzka:
Jeśli frekwencja w wyborach wynosi
zazwyczaj ok. 40 proc. to znaczy, że 60 proc. społeczeństwa nie
poszło na wybory i to jest właśnie wada tej demokracji. Myślę,
że właśnie większość z tych ludzi nie głosuje, bo po prostu
nie mają kogo wybierać, nie mają swoich reprezentantów. A mają
już dość głosowania na tych ludzi, którzy w tej parlamentarnej
karuzeli wciąż uczestniczą. Demokracja nie jest dyktaturą
większości. Dojrzała demokracja powinna być systemem, który
reprezentuje także mniejszości. Ruch Palikota zapewne w tych
wyborach nie zdobędzie większości i nie będzie rządził. Jednak
to, co my musimy zrobić, to właśnie otworzyć okna i wpuścić tam
trochę świeżego powietrza po to, żeby wszyscy ludzie poczuli się
w tym kraju jak u siebie.

Newsweek.pl: Startuje Pani
jako numer 1 z Krakowa? Dlaczego akurat Kraków? To chyba najbardziej
konserwatywne miasto w Polsce.
Anna Grodzka:
Kraków nie
jest aż tak konserwatywny jak nam się wszystkim wydaje. Kraków
rzeczywiście dzieli się na konserwatystów, ale mieszkają tam
również ludzie, którzy myślą nowocześnie. I to właśnie oni w
większości mają dość tego przypisywanego wciąż do Krakowa
konserwatyzmu. To właśnie oni w tym mieście nie mają swojej
reprezentacji, więc czas to zmienić.

Newsweek.pl:
Jakie są Pani pierwsze plany na pracę w parlamencie? Od czego
chciałaby Pani zacząć?
Anna Grodzka:
Skupiłambym się
przede wszystkim na naprawie systemu demokratycznego. Zmienić
należałoby go tak, aby przełamać tę sytuację zamknięcia i
niedopuszczania innych sił politycznych. Społeczeństwo musi być
reprezentowane w pełni, dlatego też ustawa o partiach politycznych
musi się zmienić. Kolejną ważną sprawą jest rozdzielenie
Kościoła od państwa. Kolejną sprawa wychowanie seksualne i
związki partnerskie. A mi osobiście zależy na lobowaniu o ustawę
o określeniu płci, ponieważ od lat występuje w obronie interesów
osób transseksualnych. Chciałabym monitorować powstawanie
polskiego prawa właśnie pod względem równości po to, by nikt
nikogo nie dyskryminował.

http://polska.newsweek.pl/anna-grodzka–zmienila-plec–startuje-z-ruchu-palikota,82144,1,1.html

Anna Grodzka – założycielka i prezeska Trans-Fuzji –
fundacji na rzecz osób transpłciowych. Działaczka ruchu LGBT.
Absolwentka UW, psycholożka, trenerka antydyskryminacyjna. Organizuje i
prowadzi grupy wsparcia dla osób transpłciowych. Była wydawcą
książkowym, przedsiębiorcą poligraficznym. Jest producentką filmową.
Przez większość życia angażowała się w pracę społeczną i działalność
polityczną lewicy, głównie w ZSP, SDRP, SLD. Jest pierwszą w Polsce
kandydatką do Sejmu RP będącą po zmianie płci.



Jeśli zostanę wybrana
do sejmu to:



- Będę monitorować
polskie prawo
i dbać, aby przestrzeganie rzeczywistej równości wszystkich
obywateli stawało się faktem. Polska jest nie tylko dla wybranych – nawet jeśli
są w większości. Chcę, by mój kraj był państwem ludzi równych choć różnych. Żadna ideologia ani wyznanie jednych
ludzi nie może ograniczać praw innych. Należy zapewnić pełnię przestrzegania
praw człowieka w Polsce. Granicą
wolności każdego człowieka jest tylko krzywda innych ludzi
. Państwo musi
stać na straży tych zasad. Równość nic nie kosztuje, a przynosi realne i
wymierne korzyści.



- Osoby homoseksualne i
transpłciowe
w Polsce  jużod lat domagają się równych z innymi humanistycznych praw i likwidacji dyskryminacji, w
tym głównie związków partnerskich i ustawy o określaniu płci. Będę ich rzeczniczką. Będę działać w kierunku przeciwdziałania antysemityzmowi, ksenofobii, homofobii, transfobii.



- Chcę oddzielenia
państwa od kościoła
. Instytucja kościoła katolickiego nie jest instytucją
demokratyczną i  nie może wpływać na
decyzje polityczne tak, jak to obecnie czyni, ani na wychowanie naszych dzieci
bez naszej woli. Budżet państwa nie może w żadnej formie finansować
substancji i działalności jakiegokolwiek kościoła.



- Będę domagać się faktycznej równości społecznych szans dla kobiet – praw umożliwiających świadome
macierzyństwo, faktyczne wyrównanie szans zawodowych z mężczyznami i wsparcia ulgami
podatkowymi dla rodzin wychowujących dzieci.  



- Uważam, że rolą państwa jest zapewnienie faktycznej dostępności żłobków i przedszkoli oraz szkoły,
w której nasze dzieci będą nabywały umiejętności i rozwijały zdolności, a nie
tylko „obkuwały” fakty. Wparcie państwa dla in vitro,


- Zwiększenia środków na rozwój i podniesienie jakości szkolnictwa wyższego oraz środków na kulturę do poziomu co najmniej 1% dochodu narodowego.
Wprowadzenie wychowania seksualnego do szkół. Możliwe jest to przez ograniczenie środków, jakie wydajemy na nadmierną
administrację państwową (w tym likwidacja powiatów), budżety wojskowe i irracjonalne
procedury biurokratyczne.



- Będę zabiegać o podniesienie
płacy minimalnej
oraz działać przeciw
stosowaniu „umów śmieciowych” i tzw. „bezpłatnych staży”, o państwo przyjazne
drobnej przedsiębiorczości.



- Chcę reformy polskiej
demokracji
. Należy zaprzestać finansowania partii politycznych z budżetu
państwa. W to miejsce należy wprowadzić zasadę finansowanie partii z procenta
odpisu od podatku, o którego przeznaczeniu każdy decyduje osobiście.



W IMIENIU NIEOBECNYCH
chcę mądrego państwa i demokracji dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych.



Głosuj na Ruch Palikota – ci panowie w Sejmie nie powinni tam zostać sami.





  • RSS