annagrodzka blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii


 

Menu namawia mnie do nawrócenia: „Walczcie
z Kościołem jak diabeł. Europa pozbyła się Boga w swej „konstytucji”, a
teraz upadnie, bo mamona stała się dla niej najważniejsza, tak będzie i
z ruchem palikota, Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy. Nawróćcie się
póki czas.
Sam Palikot mało wiarygodny, skoro przeszedł z prawicy, po lewicę i to
skrajną
!

Droga/drogi Menu, nie wierzę w twojego nierychliwego, choć sprawiedliwego boga. I chociaż szanuję wszystkie wyznania i wszystkich ludzi wierzących w różnorodne bóstwa, to nie zamierzam nawracać się, bo dobrze mi iść drogą, którą wybrałam, bo dobrze się czuję ze swoimi poglądami, które podziela większość nowoczesnej Europy, która uwolniła swoje konstytucje od wpływu kościołów. Ale zwróć uwagę, że nasza konstytucja też nie ma wspólnych stycznych z kościołami i żadnymi bóstwami. To kościół katolicki zawłaszcza przestrzeń publiczną ingerując w życie wszystkich obywateli. Ja pragnę, by działać zgodnie z konstytucją czyli przestrzegać rozdziału kościoła od państwa

Anetta modli się za mnie: „Pan
Bóg nad wszystkim czuwa i nie ludzkie poglądy ale Jego Wola jest
najważniejsza Jedynie On jest wszechmocny i wszechwiedzący. Mam nadzieję
że również dla Pana /który przeobraził się w Panią / nadejdzie dzień
nawrócenia O to się modlę

Pragnę sprostować – nie jestem
panem, który przeobraził się w panią. Odkąd pamiętam byłam i czułam się kobietą wbrew losowi, który sobie ze mnie zakpił. Jednakże doceniam twoje dobre chęci i rozczula mnie twoja wiara w czuwającego nad tobą boga. Wiem, że to pomaga niektórym ludziom. Nade mną twój bóg jednak nie czuwa. Proszę, nie módl się o mnie, szkoda twojego wysiłku, pomódl się, jeśli wierzysz, że to ci pomoże, o rozsądek i zrozumienie świata… Tak, łatwiej będzie ci w życiu, gdyby udałoby ci się to osiągnąć. Pozdrawiam serdecznie i życzę nawrócenia na zdrowy rozum.



 
 
 

Mirella napisała:
Nie uważam pani za kobietę ale skoro sobie pani
życzy, żeby tak panią adresować to uszanuję to. Droga Pani Aniu, tak
Pani się domaga tolerancji a sama pani tolerancji okazać nie potrafi.
Chce Pani narzucić narodowi sposób myślenia, akceptacji Pani i Pani
podobnych a tymczasem walczy Pani z kościołem katolickim ważnym dla
większości społeczeństwa. To jest zwykła obłuda
.”

Cóż, przykro mi, że nie uważa mnie pani (a może pan?) za kobietę. Ja czuję się kobietą i jestem kobietą. Jeśli pani czuje się kobietą, to będę panią zawsze traktować jak kobietę z całym szacunkiem, jaki należy się człowiekowi. Jeśli czuje się pani mężczyzną, to dla mnie będzie pani mężczyzną i uszanuję pani odczucia i wolę.

Jeśli chodzi o kościół katolicki, to nie walczę z nim, pragnę tylko oddzielenia koścoła od państwa. Wśród  moich znajomych i przyjaciół mam wiele osób wierzących. Szanuję ich potrzebę wiary. Wiem, że niektórzy ludzie tego potrzebują. Mają do tego prawo. Nie tylko toleruję takie osoby, ale wręcz akceptuję ich odmienność ode mnie. Każdy człowiek ma prawo głosić swoje poglądy, jeśli nie robi krzywdy drugiemu człowiekowi.
Ja nie walczę z ludźmi wierzącymi i ich wiarą (choć jej nie rozumiem). Ja chcę tylko, by kościół nie wtrącał się do państwa, polityki i wychowania naszych dzieci.
Lekcje religii dla tych, którzy tego potrzebują? W 100% jestem „za”. Ale nie w szkole publicznej – państwowej. Niech księża uczą tych, którzy się do nich zgłoszą do parafii, w salkach katechetycznych. które były budowane kiedyś w tym celu, a teraz nieużywane są wynajmowane komercyjnie różnym instytucjom prywatnym jak np. szkoły niepubliczne.

Krzyż w miejscach publicznych? Zdecydowanie „nie”. Miejsce krzyża jest w kościele, na cmentarzu, w kapliczkach przydrożnych, w miejscach kultu oraz w domach prywatnych czy szkołach katolickich. W tych miejscach jak najbardziej tak.
Nie chę widzieć krzyża w lokalach administrcji państwowej, w salach szkół publicznych, w salach chorych w szpitalach, w Sejmie.
W szpitalacj i Sejmie są kaplice, z których w momencie potrzeby duchowej mogą skorzystać potrzebujący.

Mam nadzieję, że wytłumaczyłam wyraźnie, że nie ma we mnie braku tolerancji dla wiary, krzyża, ludzi wierzących.
Bo wszystko ma swoje miejsce i swój czas.
Pozdrawiam ciepło.

Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz.” Gandhi

TAK DLA KOBIET

1 komentarz

Bardzo niedawno powiedzieliście TAK mojej kandydaturze do Sejmu. Bardzo Wam za to dziękuję. Jednocześnie mam do Was prośbę – powiedzcie TAK innym kobietom, powiedzcie TAK wszystkim Polkom, których głosu dzisiaj zupełnie nie słychać, poprzyjcie obywatelską inicjatywę TAK dla Kobiet.

Obywatelki i obywatele Polski właśnie są w trakcie zbierania stu tysięcy podpisów pod projektem ustawy o świadomym rodzicielstwie. Dziś wiele nastolatków zostaje rodzicami – i na pewno nie jest to świadome rodzicielstwo. Dlaczego tak się dzieje? W Polsce brak rzetelnej edukacji seksualnej, często nie tylko bardzo młodzi, ale też dorośli ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, co robią. Brakuje również taniej i dostępnej antykoncepcji, lekarze a nawet i aptekarze (!) często „kapryszą”, gdy przychodzi do wypisania czy zrealizowania recepty na środki antykoncepcyjne. W efekcie z antykoncepcji korzystają tylko ci, którzy coś o niej wiedzą i ci, których na nią stać. Od 1993 roku kobiety nie mają możliwości przerwania ciąży z powodu złej sytuacji społecznej, ekonomicznej. Obecnie ciążę można przerwać tylko z kilku powodów – uszkodzenia płodu, zagrożenia zdrowia lub życia kobiety oraz jeśli ciąża jest wynikiem czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo). Niestety, nawet te kobiety, które teoretycznie mogą ciążę przerwać legalnie, praktycznie nie mogą tego zrobić, gdyż lekarze często zasłaniają się „klauzulą sumienia”. Aborcja zeszła do podziemia, a nieleczone ciężarne kobiety umierają w polskich szpitalach (jak np. Agata Lamczak). Decyzja o rodzicielstwie powinna należeć przed wszystkim do kobiety i do pary przyszłych rodziców. Nie można jej na nikim wymuszać, tak jak się to dzieje obecnie.

Projekt ustawy, o której piszę, reguluje wszystkie powyższe kwestie. Główne założenia TAK dla Kobiet to:
- prawo do samostanowienia w dziedzinie rozrodczości i świadomego decydowania o rodzicielstwie,
- prawo do informacji, poradnictwa i środków umożliwiających korzystanie z prawa do świadomego rodzicielstwa (w tym zarówno środków antykoncepcyjnych i aborcji, jak i medycznych procedur wspomagania prokreacji, np. in vitro),
- gwarancja opieki zdrowotnej, pomocy materialnej i swobodnego dostępu do informacji o przysługujących uprawnieniach dla kobietk  w ciąży,
- prawo do edukacji seksualnej dostosowanej do wieku oraz potrzeb uczniów i uczennic.

Pamiętajcie, prawa reprodukcyjne, prawo do przerwania ciąży to część praw człowieka. Mają je kobiety na całym świecie, także nasze najbliższe sąsiadki – Niemki, Słowaczki, Czeszki, Ukrainki, Szwedki… Pora, żeby odzyskały je również Polki.

Jak już podpisałam projekt ustawy. A Wy?

http://www.youtube.com/watch?v=NqlCGLCJ3mQ

Wszelkie informacje na temat akcji, zbierania podpisów i wspierania inicjatywy znajdziecie na stronie http://takdlakobiet.pl/.

Minął tydzień

10 komentarzy

Tak, powoli zaczynam budzić się ze snu.
Fakt zdobycia mandatu był zaskakujący, wierzyłam, że Ruch Palikota osiągnie dobry wynik, ale do końca nie byłam pewna, czy uda mi się dostać do Sejmu.
Nie miałam pieniędzy na agresywną kampanię wyborczą, jaką prowadzili inni kandydaci w papieskim mieście Krakowie. 
Nie byłam zbyt widoczna na ulicach.
Ale starałam się trafić do osób, które myślały podobnie jak ja – do środowiska osób LGBT, do feministek, do artystów krakowskich, do osób, które sprzeciwiają się dominacji kościoła rzymskokatolickiego.

Wokół mnie skupili się wspaniali ludzie, którzy nie dość, że dodawali mi sił i wiary w siebie, to byli przy mnie, organizowali mi spotkania i wydarzenia.
Wszystkim im gorąco dziękuję!
To cudowni ludzie i mam nadzieję na dalszy rozwój naszej przyjaźni.

Dziękuję też wszystkim z Was, którzy głosowaliście na mnie, którzy zaufaliście mi.
Jestem wzruszona tak dużym wsparciem. Obiecuję Wam, że zrobię wszystko, żeby tego zaufania nie zawieść.
Dziękuję też wszystkim z Was, którzy okazują mi swoją sympatię wpisami na moim blogu i stronie internetowej.

Widzę też oczywiście wpisy nienawistników, którzy próbują mnie obrażać.
Ale nie możecie mnie obrazić – mogę was zapewnić, że wysilacie się na darmo.
Otrzymuję tak ogromne pozytywne wsparcie, że wasze wpisy nie są w stanie mnie poruszyć.

Zdaję sobie sprawę, że jeszcze wiele mnie czeka takich nieprzyjemnych komentarzy.
Jestem silna. Dam sobie radę. Wiem, że za mną stoi rzesza ludzi mądrych, światłych, otwartych i przyjaznych.
Dziękuję Wam wszystkim za siłę, którą mi dajecie.

ZWYCIĘŻYLIŚMY

31 komentarzy

Kochani,

Już zwyciężyliśmy! W trakcie tej kampanii i w ciągu ostatnich
lat doznałam tyle dobrego, doświadczałam tak wiele pomocy i słów wsparcia od
niezliczonych przyjaciół, ile nie udało mi się przeżyć i doświadczyć przez całe
moje życie. Wspólnie zabiegamy o nowoczesną i sprawiedliwą Polskę. O Polskę
ludzi różnych, a równych, o nasze dobre miejsce na ziemi.

Zwyciężyliśmy naszą solidarnością, determinacją, dobrymi
uczuciami, jakie przeżywamy i siłą, jaką okazaliśmy. Zmieniamy świat wokół nas.

Wierzę, że osiągniemy sukces wyborczy – że ludzie, którzy w
ostatnim czasie (podobnie jak przez wiele ostatnich lat) walczyli o realizację
naszych wspólnych wartości, a teraz obecni na różnych listach wyborczych,
uzyskają w tych wyborach mandat parlamentarny.

To będzie przełom. Uzyskamy dzięki temu nowe możliwości
działania, aby zmieniać Polskę.

Ale nawet jeśli nie wszystkim się to uda, to i tak JUŻ
ZWYCIEŻYLIŚMY. My wszyscy!!!

 

Dziękuję tym wszystkim, od których słyszałam słowa wsparcia,
a przede tym,  którzy mieli możliwość
pomóc mi swoją pracą i wsparciem finansowym dla mojej kampanii.

 

Dziękuję tym wszystkim, którzy pójdą w niedzielę zagłosować
na kogokolwiek z nas – ludzi, dla których świat wolnych i równych ludzi stanowi
wartość, o którą zabiegamy.

Dziękuję Wam.

 

To ostatnia chwila, żeby zmobilizować wszystkich do
głosowania.

A więc proszę głosujcie w niedzielę zgodnie ze swym
sumieniem i przekonaniem. Zaapelujcie do swoich przyjaciół. Wierzę, że nie
zapomnicie także o mnie.

Ania Grodzka

Tożsamość psychiczna
człowieka, w tym psychiczna tożsamość płciowa, to jedno z
najważniejszych dóbr osobistych każdego człowieka.

 

Artykuł 23 k.c. głosi
że „Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie,
wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim,
wizerunek „ i tożsamość płciowa, pozostają pod ochroną prawa
cywilnego.


A zatem nie tylko Polska
kultura, nie tylko prawa jakie obowiązują w cywilizowanej Europie,
ale i polskie prawo okazuje szacunek dla ludzkiej tożsamości. W
myśl tych wartości, Polskie prawo także uznaje zmianę płci
prawnej człowieka. Kultura i prawo tak czyni – ale nie Terlikowski.

Terlikowski, swoimi
wypowiedziami publikowanymi w internecie narusza moją godność i
moje dobra osobiste.

Nie tylko moje!!!

Swoimi słowami obraża
tysiące ludzi, którzy rodzą się w płci odczuwanej jako nie
swoja, cierpią z tego powodu i podejmują ogromny wysiłek, by stać
się sobą.

Twierdząc, że
transseksualność jest skutkiem „nie chodzenia do kościoła”,
obraża także tysiące transseksualnych – osób wierzących.

Dlatego, także w
imieniu wszystkich osób transpłciowych, po zakończeniu kampanii
wyborczej składam pozew w trybie cywilnym o naruszenie moich praw
osobistych przeciwko Tomaszowi Terlikowskiemu. Dla zachowań
nienawistnych i obrażających ludzką godność nie może być zgody
w polskim państwie.

Wierzę że Ruch
Palikota zmieni polską politykę a wraz z nią mentalność jaką
prezentuje pan Terlikowski.



[...]Podobne deklaracje składa Anna Grodzka z Ruchu Palikota. Jeszcze kilka
lat temu miała na imię Krzysztof. Prowadziła firmę poligraficzną, była
mężem i ojcem. Od dzieciństwa wiedziała jednak, że różni się od kolegów.
W zamkniętej szafie trzymała damskie ciuchy i kosmetyki. Dziś Anna
Grodzka jest już po operacjach i terapii hormonalnej. Skończyła
psychologię na Uniwersytecie Warszawskim, prowadzi grupy wsparcia dla
osób transpłciowych, jest prezesem fundacji Trans-Fuzja.
W Sejmie chciałaby zmienić ustawę o partiach, by w parlamencie było
więcej sił politycznych. – Trzeba naprawić system demokratyczny.
Społeczeństwo musi być w pełni reprezentowane – mówi Grodzka. Będzie też
walczyć o wyraźny rozdział Kościoła od państwa,
wprowadzenie wychowania seksualnego do szkół oraz o ustawę o określaniu
płci, by – podobnie jak w Australii – obywatel mógł wpisać w dowodzie
trzecią płeć. – Będę monitorowała powstawanie ustaw, by nikogo nie
dyskryminowały – mówi Grodzka.[...]

http://polska.newsweek.pl/z-parady-do-sejmu,82813,2,1.html

1 października 2011 r. odbył się czat z prezeską Fundacji Trans-Fuzja. Była to rozmowa o sytuacji osób trans oraz o
motywach kandydowania do Sejmu RP z list Ruchu Poparcia Palikota.

Zapis czatu: http://czat.onet.pl/1650757,0,0,anna_grodzka,archiwum_dyskusji.html


RELACJA JEDNEGO Z UCZESTNIKÓW MARSZU „KRAKÓW LAICKI NIE KATOLICKI”

05 października br. w Krakowie odbyła się manifestacja pod hasłem „Kraków laicki, nie katolicki” mająca na celu zaprotestowanie przeciwko uprzywilejowanej pozycji Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce i w samym Krakowie (w tym przeciwko licznym nadaniom ziemskim na jego rzecz) oraz wyrażenie poparcia dla kandydatury Anny Grodzkiej do Sejmu RP, otwierającej lokalną listę Ruchu Palikota. Na manifestację przybyło ok. 20 osób związanych z Ruchem Palikota, jak również niezrzeszonych.

Z tej okazji wystosowano list otwarty „Protest przeciwko zachłanności Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce”, w którym odniesiono się do działalności Komisji Majątkowej , nagminnej praktyki przekazywania ziem państwowych bądź samorządowych podmiotom kościelnym, jak również innych przywilejów finansowych Kościoła. Został on skierowany do władz kościelnych i politycznych oraz do… nieba (ponieważ ziemskie władze w Polsce nie są na ogół zainteresowane prowadzeniem uczciwej i rzetelnej działalności publicznej). List został zakończony zapewnieniem Anny Grodzkiej, że „odgrodzi Kraków od Kościoła”. Wraz z rozpoczęciem manifestacji, pod Kurią Biskupią przy ul. Franciszkańskiej 3, list osobiście odczytała  kandydatka do Sejmu. Następnie próbowała go wręczyć przedstawicielowi władz Kurii, jednak zanim do tego doszło – bramy wejściowe budynku zostały zamknięte, zaś odźwierny odmówił przyjęcia pisma. Był to niestety kolejny, czytelny przykład braku otwartości polskiego Kościoła.

Następnie manifestanci/-ki – skandując takie hasła jak „Świeckie państwo” czy „Grodzka na Wiejską”  – przeszli pod budynek Magistratu (siedziby Prezydenta Miasta i Rady Miasta Krakowa), gdzie list został ponownie odczytany, tym razem przez Agnieszkę Stupkiewicz-Turek kandydującą z z 3-ego miejsca na liście Ruchu Palikota do Sejmu RP. Władze Krakowa nie okazały się być tak zamknięte, jak władze Kurii, dzięki czemu udało się im przekazać list protestacyjny. Pod Magistratem  przedstawiono również szczegółowe postulaty dotyczące rozdziału Kościoła od państwa (m.in. renegocjacji, a docelowo rozwiązania Konkordatu, wycofania lekcji religii ze szkół i zaprzestania finansowania Kościoła z budżetu państwa) oraz wypuszczono list do nieba… Znalazło się w nim tyle gorzkich (ale słusznych!) słów, że początkowo – przy użyciu jednego balonika z helem – list nie mógł oderwać się od ziemi. Niemożliwe okazało się jednak możliwe po podwiązaniu do listu trzech baloników z helem, dzięki czemu „odfrunął” prosto do wrót nieba ;-).

Spod Magistratu manifestanci/-ki przeszli na ul. Grodzką. Zatrzymali się tam przy Placu Św. Magdaleny (naprzeciwko Kościoła św.św. Piotra i Pawła) pod pomnikiem ks. Piotra Skargi, gdzie skrytykowali – symbolizowane przez niego – kontrreformacyjne i nietolerancyjne poglądy oraz przy Kościele św. Idziego, gdzie odnieśli się do historii zakonu dominikanów odpowiedzialnego w przeszłości za funkcjonowanie Św. Inkwizycji. Także w tych punktach trasy przemarszu wypuszczono – z powodzeniem – „baloniki do nieba” z listem otwartym krytykującym uprzywilejowaną pozycję Kościoła, co było ewidentnym potwierdzeniem faktu, że niebo SPRZYJA Grodzkiej ;-).


  • RSS