RELACJA JEDNEGO Z UCZESTNIKÓW MARSZU „KRAKÓW LAICKI NIE KATOLICKI”

05 października br. w Krakowie odbyła się manifestacja pod hasłem „Kraków laicki, nie katolicki” mająca na celu zaprotestowanie przeciwko uprzywilejowanej pozycji Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce i w samym Krakowie (w tym przeciwko licznym nadaniom ziemskim na jego rzecz) oraz wyrażenie poparcia dla kandydatury Anny Grodzkiej do Sejmu RP, otwierającej lokalną listę Ruchu Palikota. Na manifestację przybyło ok. 20 osób związanych z Ruchem Palikota, jak również niezrzeszonych.

Z tej okazji wystosowano list otwarty „Protest przeciwko zachłanności Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce”, w którym odniesiono się do działalności Komisji Majątkowej , nagminnej praktyki przekazywania ziem państwowych bądź samorządowych podmiotom kościelnym, jak również innych przywilejów finansowych Kościoła. Został on skierowany do władz kościelnych i politycznych oraz do… nieba (ponieważ ziemskie władze w Polsce nie są na ogół zainteresowane prowadzeniem uczciwej i rzetelnej działalności publicznej). List został zakończony zapewnieniem Anny Grodzkiej, że „odgrodzi Kraków od Kościoła”. Wraz z rozpoczęciem manifestacji, pod Kurią Biskupią przy ul. Franciszkańskiej 3, list osobiście odczytała  kandydatka do Sejmu. Następnie próbowała go wręczyć przedstawicielowi władz Kurii, jednak zanim do tego doszło – bramy wejściowe budynku zostały zamknięte, zaś odźwierny odmówił przyjęcia pisma. Był to niestety kolejny, czytelny przykład braku otwartości polskiego Kościoła.

Następnie manifestanci/-ki – skandując takie hasła jak „Świeckie państwo” czy „Grodzka na Wiejską”  – przeszli pod budynek Magistratu (siedziby Prezydenta Miasta i Rady Miasta Krakowa), gdzie list został ponownie odczytany, tym razem przez Agnieszkę Stupkiewicz-Turek kandydującą z z 3-ego miejsca na liście Ruchu Palikota do Sejmu RP. Władze Krakowa nie okazały się być tak zamknięte, jak władze Kurii, dzięki czemu udało się im przekazać list protestacyjny. Pod Magistratem  przedstawiono również szczegółowe postulaty dotyczące rozdziału Kościoła od państwa (m.in. renegocjacji, a docelowo rozwiązania Konkordatu, wycofania lekcji religii ze szkół i zaprzestania finansowania Kościoła z budżetu państwa) oraz wypuszczono list do nieba… Znalazło się w nim tyle gorzkich (ale słusznych!) słów, że początkowo – przy użyciu jednego balonika z helem – list nie mógł oderwać się od ziemi. Niemożliwe okazało się jednak możliwe po podwiązaniu do listu trzech baloników z helem, dzięki czemu „odfrunął” prosto do wrót nieba ;-).

Spod Magistratu manifestanci/-ki przeszli na ul. Grodzką. Zatrzymali się tam przy Placu Św. Magdaleny (naprzeciwko Kościoła św.św. Piotra i Pawła) pod pomnikiem ks. Piotra Skargi, gdzie skrytykowali – symbolizowane przez niego – kontrreformacyjne i nietolerancyjne poglądy oraz przy Kościele św. Idziego, gdzie odnieśli się do historii zakonu dominikanów odpowiedzialnego w przeszłości za funkcjonowanie Św. Inkwizycji. Także w tych punktach trasy przemarszu wypuszczono – z powodzeniem – „baloniki do nieba” z listem otwartym krytykującym uprzywilejowaną pozycję Kościoła, co było ewidentnym potwierdzeniem faktu, że niebo SPRZYJA Grodzkiej ;-).