|
|
|
|
Mirella napisała:
"Nie uważam pani za kobietę ale skoro sobie pani
życzy, żeby tak panią adresować to uszanuję to. Droga Pani Aniu, tak
Pani się domaga tolerancji a sama pani tolerancji okazać nie potrafi.
Chce Pani narzucić narodowi sposób myślenia, akceptacji Pani i Pani
podobnych a tymczasem walczy Pani z kościołem katolickim ważnym dla
większości społeczeństwa. To jest zwykła obłuda."
Cóż, przykro mi, że nie uważa mnie pani (a może pan?) za kobietę. Ja czuję się kobietą i jestem kobietą. Jeśli pani czuje się kobietą, to będę panią zawsze traktować jak kobietę z całym szacunkiem, jaki należy się człowiekowi. Jeśli czuje się pani mężczyzną, to dla mnie będzie pani mężczyzną i uszanuję pani odczucia i wolę.
Jeśli chodzi o kościół katolicki, to nie walczę z nim, pragnę tylko oddzielenia koścoła od państwa. Wśród moich znajomych i przyjaciół mam wiele osób wierzących. Szanuję ich potrzebę wiary. Wiem, że niektórzy ludzie tego potrzebują. Mają do tego prawo. Nie tylko toleruję takie osoby, ale wręcz akceptuję ich odmienność ode mnie. Każdy człowiek ma prawo głosić swoje poglądy, jeśli nie robi krzywdy drugiemu człowiekowi.
Ja nie walczę z ludźmi wierzącymi i ich wiarą (choć jej nie rozumiem). Ja chcę tylko, by kościół nie wtrącał się do państwa, polityki i wychowania naszych dzieci.
Lekcje religii dla tych, którzy tego potrzebują? W 100% jestem "za". Ale nie w szkole publicznej - państwowej. Niech księża uczą tych, którzy się do nich zgłoszą do parafii, w salkach katechetycznych. które były budowane kiedyś w tym celu, a teraz nieużywane są wynajmowane komercyjnie różnym instytucjom prywatnym jak np. szkoły niepubliczne.
Krzyż w miejscach publicznych? Zdecydowanie "nie". Miejsce krzyża jest w kościele, na cmentarzu, w kapliczkach przydrożnych, w miejscach kultu oraz w domach prywatnych czy szkołach katolickich. W tych miejscach jak najbardziej tak.
Nie chę widzieć krzyża w lokalach administrcji państwowej, w salach szkół publicznych, w salach chorych w szpitalach, w Sejmie.
W szpitalacj i Sejmie są kaplice, z których w momencie potrzeby duchowej mogą skorzystać potrzebujący.
Mam nadzieję, że wytłumaczyłam wyraźnie, że nie ma we mnie braku tolerancji dla wiary, krzyża, ludzi wierzących.
Bo wszystko ma swoje miejsce i swój czas.
Pozdrawiam ciepło.
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz." Gandhi
Bardzo niedawno powiedzieliście TAK mojej kandydaturze do Sejmu. Bardzo Wam za to dziękuję. Jednocześnie mam do Was prośbę – powiedzcie TAK innym kobietom, powiedzcie TAK wszystkim Polkom, których głosu dzisiaj zupełnie nie słychać, poprzyjcie obywatelską inicjatywę TAK dla Kobiet.
Obywatelki i obywatele Polski właśnie są w trakcie zbierania stu tysięcy podpisów pod projektem ustawy o świadomym rodzicielstwie. Dziś wiele nastolatków zostaje rodzicami – i na pewno nie jest to świadome rodzicielstwo. Dlaczego tak się dzieje? W Polsce brak rzetelnej edukacji seksualnej, często nie tylko bardzo młodzi, ale też dorośli ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, co robią. Brakuje również taniej i dostępnej antykoncepcji, lekarze a nawet i aptekarze (!) często „kapryszą”, gdy przychodzi do wypisania czy zrealizowania recepty na środki antykoncepcyjne. W efekcie z antykoncepcji korzystają tylko ci, którzy coś o niej wiedzą i ci, których na nią stać. Od 1993 roku kobiety nie mają możliwości przerwania ciąży z powodu złej sytuacji społecznej, ekonomicznej. Obecnie ciążę można przerwać tylko z kilku powodów – uszkodzenia płodu, zagrożenia zdrowia lub życia kobiety oraz jeśli ciąża jest wynikiem czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo). Niestety, nawet te kobiety, które teoretycznie mogą ciążę przerwać legalnie, praktycznie nie mogą tego zrobić, gdyż lekarze często zasłaniają się „klauzulą sumienia”. Aborcja zeszła do podziemia, a nieleczone ciężarne kobiety umierają w polskich szpitalach (jak np. Agata Lamczak). Decyzja o rodzicielstwie powinna należeć przed wszystkim do kobiety i do pary przyszłych rodziców. Nie można jej na nikim wymuszać, tak jak się to dzieje obecnie.
Projekt ustawy, o której piszę, reguluje wszystkie powyższe kwestie. Główne założenia TAK dla Kobiet to:
- prawo do samostanowienia w dziedzinie rozrodczości i świadomego decydowania o rodzicielstwie,
- prawo do informacji, poradnictwa i środków umożliwiających korzystanie z prawa do świadomego rodzicielstwa (w tym zarówno środków antykoncepcyjnych i aborcji, jak i medycznych procedur wspomagania prokreacji, np. in vitro),
- gwarancja opieki zdrowotnej, pomocy materialnej i swobodnego dostępu do informacji o przysługujących uprawnieniach dla kobietk w ciąży,
- prawo do edukacji seksualnej dostosowanej do wieku oraz potrzeb uczniów i uczennic.
Pamiętajcie, prawa reprodukcyjne, prawo do przerwania ciąży to część praw człowieka. Mają je kobiety na całym świecie, także nasze najbliższe sąsiadki – Niemki, Słowaczki, Czeszki, Ukrainki, Szwedki... Pora, żeby odzyskały je również Polki.
Jak już podpisałam projekt ustawy. A Wy?
http://www.youtube.com/watch?v=NqlCGLCJ3mQ
Wszelkie informacje na temat akcji, zbierania podpisów i wspierania inicjatywy znajdziecie na stronie http://takdlakobiet.pl/.
Tagi: aborcja, in vitro, edukacja seksualna, tak dla kobiet, świadome rodzicielstwo
Tak, powoli zaczynam budzić się ze snu.
Fakt zdobycia mandatu był zaskakujący, wierzyłam, że Ruch Palikota osiągnie dobry wynik, ale do końca nie byłam pewna, czy uda mi się dostać do Sejmu.
Nie miałam pieniędzy na agresywną kampanię wyborczą, jaką prowadzili inni kandydaci w papieskim mieście Krakowie.
Nie byłam zbyt widoczna na ulicach.
Ale starałam się trafić do osób, które myślały podobnie jak ja - do środowiska osób LGBT, do feministek, do artystów krakowskich, do osób, które sprzeciwiają się dominacji kościoła rzymskokatolickiego.
Wokół mnie skupili się wspaniali ludzie, którzy nie dość, że dodawali mi sił i wiary w siebie, to byli przy mnie, organizowali mi spotkania i wydarzenia.
Wszystkim im gorąco dziękuję!
To cudowni ludzie i mam nadzieję na dalszy rozwój naszej przyjaźni.
Dziękuję też wszystkim z Was, którzy głosowaliście na mnie, którzy zaufaliście mi.
Jestem wzruszona tak dużym wsparciem. Obiecuję Wam, że zrobię wszystko, żeby tego zaufania nie zawieść.
Dziękuję też wszystkim z Was, którzy okazują mi swoją sympatię wpisami na moim blogu i stronie internetowej.
Widzę też oczywiście wpisy nienawistników, którzy próbują mnie obrażać.
Ale nie możecie mnie obrazić - mogę was zapewnić, że wysilacie się na darmo.
Otrzymuję tak ogromne pozytywne wsparcie, że wasze wpisy nie są w stanie mnie poruszyć.
Zdaję sobie sprawę, że jeszcze wiele mnie czeka takich nieprzyjemnych komentarzy.
Jestem silna. Dam sobie radę. Wiem, że za mną stoi rzesza ludzi mądrych, światłych, otwartych i przyjaznych.
Dziękuję Wam wszystkim za siłę, którą mi dajecie.
Kochani,
Już zwyciężyliśmy! W trakcie tej kampanii i w ciągu ostatnich lat doznałam tyle dobrego, doświadczałam tak wiele pomocy i słów wsparcia od niezliczonych przyjaciół, ile nie udało mi się przeżyć i doświadczyć przez całe moje życie. Wspólnie zabiegamy o nowoczesną i sprawiedliwą Polskę. O Polskę ludzi różnych, a równych, o nasze dobre miejsce na ziemi.
Zwyciężyliśmy naszą solidarnością, determinacją, dobrymi uczuciami, jakie przeżywamy i siłą, jaką okazaliśmy. Zmieniamy świat wokół nas.
Wierzę, że osiągniemy sukces wyborczy - że ludzie, którzy w ostatnim czasie (podobnie jak przez wiele ostatnich lat) walczyli o realizację naszych wspólnych wartości, a teraz obecni na różnych listach wyborczych, uzyskają w tych wyborach mandat parlamentarny.
To będzie przełom. Uzyskamy dzięki temu nowe możliwości działania, aby zmieniać Polskę.
Ale nawet jeśli nie wszystkim się to uda, to i tak JUŻ ZWYCIEŻYLIŚMY. My wszyscy!!!
Dziękuję tym wszystkim, od których słyszałam słowa wsparcia, a przede tym, którzy mieli możliwość pomóc mi swoją pracą i wsparciem finansowym dla mojej kampanii.
Dziękuję tym wszystkim, którzy pójdą w niedzielę zagłosować na kogokolwiek z nas – ludzi, dla których świat wolnych i równych ludzi stanowi wartość, o którą zabiegamy.
Dziękuję Wam.
To ostatnia chwila, żeby zmobilizować wszystkich do głosowania.
A więc proszę głosujcie w niedzielę zgodnie ze swym sumieniem i przekonaniem. Zaapelujcie do swoich przyjaciół. Wierzę, że nie zapomnicie także o mnie.
Ania Grodzka
Tagi: kraków, transseksualizm, lgbt, wybory 2011, transpłciowość, anna grodzka
Tożsamość psychiczna
człowieka, w tym psychiczna tożsamość płciowa, to jedno z
najważniejszych dóbr osobistych każdego człowieka.
Artykuł 23 k.c. głosi że „Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek „ i tożsamość płciowa, pozostają pod ochroną prawa cywilnego.
A zatem nie tylko Polska kultura, nie tylko prawa jakie obowiązują w cywilizowanej Europie, ale i polskie prawo okazuje szacunek dla ludzkiej tożsamości. W myśl tych wartości, Polskie prawo także uznaje zmianę płci prawnej człowieka. Kultura i prawo tak czyni - ale nie Terlikowski.
Terlikowski, swoimi wypowiedziami publikowanymi w internecie narusza moją godność i moje dobra osobiste.
Nie tylko moje!!!
Swoimi słowami obraża tysiące ludzi, którzy rodzą się w płci odczuwanej jako nie swoja, cierpią z tego powodu i podejmują ogromny wysiłek, by stać się sobą.
Twierdząc, że transseksualność jest skutkiem „nie chodzenia do kościoła”, obraża także tysiące transseksualnych - osób wierzących.
Dlatego, także w imieniu wszystkich osób transpłciowych, po zakończeniu kampanii wyborczej składam pozew w trybie cywilnym o naruszenie moich praw osobistych przeciwko Tomaszowi Terlikowskiemu. Dla zachowań nienawistnych i obrażających ludzką godność nie może być zgody w polskim państwie.
Wierzę że Ruch Palikota zmieni polską politykę a wraz z nią mentalność jaką prezentuje pan Terlikowski.
Tagi: płeć, pozew, ruch palikota, transpłciowość, anna grodzka
[...]Podobne deklaracje składa Anna Grodzka z Ruchu Palikota. Jeszcze kilka
lat temu miała na imię Krzysztof. Prowadziła firmę poligraficzną, była
mężem i ojcem. Od dzieciństwa wiedziała jednak, że różni się od kolegów.
W zamkniętej szafie trzymała damskie ciuchy i kosmetyki. Dziś Anna
Grodzka jest już po operacjach i terapii hormonalnej. Skończyła
psychologię na Uniwersytecie Warszawskim, prowadzi grupy wsparcia dla
osób transpłciowych, jest prezesem fundacji Trans-Fuzja.
W Sejmie chciałaby zmienić ustawę o partiach, by w parlamencie było
więcej sił politycznych. – Trzeba naprawić system demokratyczny.
Społeczeństwo musi być w pełni reprezentowane – mówi Grodzka. Będzie też
walczyć o wyraźny rozdział Kościoła od państwa,
wprowadzenie wychowania seksualnego do szkół oraz o ustawę o określaniu
płci, by – podobnie jak w Australii – obywatel mógł wpisać w dowodzie
trzecią płeć. – Będę monitorowała powstawanie ustaw, by nikogo nie
dyskryminowały – mówi Grodzka.[...]
http://polska.newsweek.pl/z-parady-do-sejmu,82813,2,1.html
Tagi: polityka, lewica, newsweek, wybory 2011, ruch palikota, transpłciowość, anna grodzka, fundacja trans-fuzja
1 października 2011 r. odbył się czat z prezeską Fundacji Trans-Fuzja. Była to rozmowa o sytuacji osób trans oraz o motywach kandydowania do Sejmu RP z list Ruchu Poparcia Palikota.
Zapis czatu: http://czat.onet.pl/1650757,0,0,anna_grodzka,archiwum_dyskusji.html
Tagi: czat, wybory 2011, ruch palikota, anna grodzka
RELACJA JEDNEGO Z UCZESTNIKÓW MARSZU "KRAKÓW LAICKI NIE KATOLICKI"
05 października br. w Krakowie odbyła się manifestacja pod hasłem „Kraków laicki, nie katolicki” mająca na celu zaprotestowanie przeciwko uprzywilejowanej pozycji Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce i w samym Krakowie (w tym przeciwko licznym nadaniom ziemskim na jego rzecz) oraz wyrażenie poparcia dla kandydatury Anny Grodzkiej do Sejmu RP, otwierającej lokalną listę Ruchu Palikota. Na manifestację przybyło ok. 20 osób związanych z Ruchem Palikota, jak również niezrzeszonych.
Z tej okazji wystosowano list otwarty „Protest przeciwko zachłanności Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Polsce”, w którym odniesiono się do działalności Komisji Majątkowej , nagminnej praktyki przekazywania ziem państwowych bądź samorządowych podmiotom kościelnym, jak również innych przywilejów finansowych Kościoła. Został on skierowany do władz kościelnych i politycznych oraz do... nieba (ponieważ ziemskie władze w Polsce nie są na ogół zainteresowane prowadzeniem uczciwej i rzetelnej działalności publicznej). List został zakończony zapewnieniem Anny Grodzkiej, że „odgrodzi Kraków od Kościoła”. Wraz z rozpoczęciem manifestacji, pod Kurią Biskupią przy ul. Franciszkańskiej 3, list osobiście odczytała kandydatka do Sejmu. Następnie próbowała go wręczyć przedstawicielowi władz Kurii, jednak zanim do tego doszło – bramy wejściowe budynku zostały zamknięte, zaś odźwierny odmówił przyjęcia pisma. Był to niestety kolejny, czytelny przykład braku otwartości polskiego Kościoła.
Następnie manifestanci/-ki – skandując takie hasła jak „Świeckie państwo” czy „Grodzka na Wiejską” – przeszli pod budynek Magistratu (siedziby Prezydenta Miasta i Rady Miasta Krakowa), gdzie list został ponownie odczytany, tym razem przez Agnieszkę Stupkiewicz-Turek kandydującą z z 3-ego miejsca na liście Ruchu Palikota do Sejmu RP. Władze Krakowa nie okazały się być tak zamknięte, jak władze Kurii, dzięki czemu udało się im przekazać list protestacyjny. Pod Magistratem przedstawiono również szczegółowe postulaty dotyczące rozdziału Kościoła od państwa (m.in. renegocjacji, a docelowo rozwiązania Konkordatu, wycofania lekcji religii ze szkół i zaprzestania finansowania Kościoła z budżetu państwa) oraz wypuszczono list do nieba... Znalazło się w nim tyle gorzkich (ale słusznych!) słów, że początkowo – przy użyciu jednego balonika z helem – list nie mógł oderwać się od ziemi. Niemożliwe okazało się jednak możliwe po podwiązaniu do listu trzech baloników z helem, dzięki czemu „odfrunął” prosto do wrót nieba ;-).
Spod Magistratu manifestanci/-ki przeszli na ul. Grodzką. Zatrzymali się tam przy Placu Św. Magdaleny (naprzeciwko Kościoła św.św. Piotra i Pawła) pod pomnikiem ks. Piotra Skargi, gdzie skrytykowali – symbolizowane przez niego – kontrreformacyjne i nietolerancyjne poglądy oraz przy Kościele św. Idziego, gdzie odnieśli się do historii zakonu dominikanów odpowiedzialnego w przeszłości za funkcjonowanie Św. Inkwizycji. Także w tych punktach trasy przemarszu wypuszczono – z powodzeniem – „baloniki do nieba” z listem otwartym krytykującym uprzywilejowaną pozycję Kościoła, co było ewidentnym potwierdzeniem faktu, że niebo SPRZYJA Grodzkiej ;-).